Za późno na edycję, a jeszcze chciałem sprostować jedną rzecz, która mi do głowy przyszła pod prysznicem - najlepsze miejsce do myślenia, a już szczególnie o przeczytanych książkach. ;)
Bo jeśli ktoś by sięgnął po tę książkę z powodu ostatnich zdań mojego wpisu, to raczej się zawiedzie. Nie to, żeby to była nieprawda, ale ona nie jest o tym - to tylko jedno z moich silniejszych wrażeń po jej lekturze i dotyczy
  • Odpowiedz
  • 7
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Książka wydawała mi się bardzo chaotycznie napisana, wiele wątków zahaczonych, ale nierozwiniętych. Dużo przeskoków czasowych co wprowadzało niepotrzebny chaos. Do tego strasznie irytowało mnie podawanie wielkości w samolotach/boiskach piłkarskich. Fajna książka żeby poznać temat i strukturę tej niemałej społeczności, ale raczej nie jest to wybitny reportaż.

@ali3en: Jaką inną książkę o Ameryce od nich czytałeś?
  • Odpowiedz
via Android
  • 2
@Tosiek14 Zgadzam się, jest za bardzo chaotyczna, choć to chyba miało odzwierciedlać życie nomadów, niezbyt poukładane, dziś w jednym miejscu, jutro w drugim. Podawanie wielkości w samolotach i boiskach to zdecydowanie domena amerykanów, pracuję z nimi od kilku lat i zawsze mnie to śmieszyło, że ich zmysł przestrzenny musi się opierać na takich wielkościach, zamiast ogólnie przyjętych jednostkach. Czytałem "Laleczki skazańców", podobnie napisana książka, ale gorsza. Też jest jedna główna bohaterka,
  • Odpowiedz
@pieczony-ziemniaczek: Masz rację, że długo się rozkręca. Ale dla mnie to właśnie jest jeden z plusów. Budowało to klimat, powoli odkrywało relacje między bohaterami, rysowało obraz życia w Lonesome Dove. Cała reszta była tak dobra właśnie dlatego, że zbudowana na tak solidnym fundamencie.
Fakt, że każdy w lekturze ma prawo szukać czegoś innego i to, co mnie się bardzo podobało innego może odrzucać.
  • Odpowiedz
Dałbym jakieś 7,5/10 zamiast 9/10 bo jednak trochę długo się rozkręcała.


@pieczony-ziemniaczek: największą wadą książki jest zakończenie. Nie spodziewałem się żadnego finału wyrywającego z butów ale książka kończy się tak jakby autor nagle opadł z sił albo książka okazała się za długa i wywalił zakończenie w jakimś losowym miejscu.
  • Odpowiedz
@Dziadekmietek: "Pakt Ribbentrop-Beck" i "Obłęd '44" były bardzo ożywcze i niejako włożyły kij w mrowisko historiografii. Pierwszorzędne są też zbiory publicystyki "Sowieci", "Żydzi", "Żydzi 2", "Niemcy" i najnowsza książka z tego cyklu "Alianci". "Opcję niemiecka" też bardzo dobra. "Skazy na pancerzach" to raczej książka dla osób obeznanych z tematyką, którzy są w stanie zweryfikować jej tezy. "Pakt Piłsudski-Lenin" to z kolei książka szkodliwa i obliczona na tanią kontrowersję - bo
  • Odpowiedz
@konik_polanowy
Suworow widzę popularny na wykopie ostatnio, co przeczy tezie że wykopki to ruskie agenty ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zawsze plus, bardzo lubię czytać te radzieckie klimaty, bo co się tam działo to głowa mała. Połączenie imperialistycznych zapędów z taką słowiańską, nie wiem jak to nazwać... Bylejakością
Polexam Akwarium
  • Odpowiedz