@ryhu: Ja uwielbiam wszystkie! Te najbardziej dla dzieci, ale zdatne do przeczytania dla dorosłych, już wymieniłem. "Nigdziebądź" jest o Londynie-pod, to jego pierwsza samodzielna książka, co dziwne napisana na podstawie serialu o tym samym tytule.
"Dobry omen" jeżeli lubisz Pratchetta to napisali to wspólnie. Parodia "Omenu" filmu o antychryście.
"Chłopaki Anansiego" niektórzy uważają za kontynuacje "Amerykańskich bogów"(prawdziwa druga część to opowiadanie "Władca górskiej doliny"). Książka dzieje się prawdopodobnie w tym
  • Odpowiedz
@arkadiusz-molenda: Podobobne: Co Einstein powiedział swojemu fryzjerowi?
Sporo starsza: Dlaczego woda jest mokra, czyli odpowiedzi na głupie pytania. Widzę, że też inne wydania: Dlaczego woda jest słona, albo Dlaczego zebra jest w paski, jednak tamtych nie czytałem. Przy okazji znalazłem też: Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy i 114 innych pytań- to pewnie w podobnym tonie, chociaż nie wiem na jakim poziomie.
  • Odpowiedz
@arkadiusz-molenda: sam motyw jest fajny - za chwilę co nieco na temat założeń fabuły, bez spoilerów - świat ogarnięty konsumpcjonizmem, w którym siła bogów jest uzależniona liczbą wyznawców. A że ameryka to kraj złożony z imigrantów, to przywieźli oni ze sobą masę religii i masę bogów, z czego niektórzy są tak zapomniani, że muszą pracować jak ludzie, żeby mieć z czego żyć. Do tego nadciąga wojna zapomnianych bogów klasycznych, z
  • Odpowiedz
@ryhu: Problemem jest dla mnie to, że ci bogowie... są zbyt ludzcy. Ot evrydaymeni, czy niziny społeczne - nic ciekawego. Może gdyby ich moce i "boskość" były bardziej widoczne i uwypuklone, walka z zapomnieniem bardziej uwypuklona. Tak jest zbyt zwyczajnie.
  • Odpowiedz
@arkadiusz-molenda: literaturę wspomnieniową chyba nie powinno się określać słowem powieść, bo ta należy do beletrystyki tj. fikcji. Zresztą jeśli ktoś czyta wspomnienia obozowe dla opisów pełnych grozy, to według mnie powinien skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą.
  • Odpowiedz
@arkadiusz-molenda: żaden jad. Zwyczajnie zwróciłem Ci uwagę na pewne niezręczności w Twojej recenzji. Świadectwa z miejsca jednej z największych zbrodni w dziejach ludzkości nie powinno się oceniać jak powieści Stevena Kinga, bo to nie taki rodzaj pisarstwa i wartość literacka tekstu jest tu raczej na drugim planie.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ElCiesiel: @neverest: Co osoba, to inna opinia :D. Dla mnie sam koniec genialny. Ale dojście do końca - ostatnie kilkadziesiąt stron, to kicha.
@ryhu: Po Mrocznej Wieży przestałem czytać Kinga, mimo że sama seria to dla mnie 10/10. Kolejne książki (jak Dallas '63 np.) miały to już pewne motywy wcześniej. Bez żadnej niespodzianki, czy zaskoczenia.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

6 097 - 1 = 6 096

Tytuł: Beksińscy. Portret podwójny
Autor: Magdalena Grzebałkowska
Gatunek:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bazar złych snów - Stephen King


Lubię Kinga. I jak tak czytam powszechne na niego narzekania, że jarać się nim można co najwyżej w podstawówce, to nie wiem, czy to ja jestem taki mało wybredny, czy ci krytycy na siłę kreują się na hipsterów i nic co popularne, się im po prostu podobać z zasady nie może. No, ale ja nie o tym. Opowiadania - to jest to co u niego lubię
ryhu - >Bazar złych snów - Stephen King

Lubię Kinga. I jak tak czytam powszechne n...

źródło: comment_1vpl0CadrcnWeAWjJvt9wEXxs6hJn7rN.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kotlet_Rybny: Nie zamierzam tutaj wchodzić w dyskusję o Kingu w ogóle, ale zdaję sobie sprawę, że jest on faktycznie prawie tak bardzo przereklamowany jak Sapkowski, ale ja go po prostu lubię. Dobrze mi się go czyta, mimo tych bzdur, które też przecież zauważam.
  • Odpowiedz
Metro 2035

(uwaga, może zawierać spojlery - tj moim zdaniem nie zawiera, bo to wszystko o czym piszę było w sumie wiadomo już przed premierą, ale jak ktoś jest nadwrażliwy to niech sobie da spokój)

Lepiej niż 2034, wciąż słabiej niż (i tak mocno przereklamowane) 2033. Katuje do bólu schemat "bohater rusza z misją, daje się złapać, prawie umiera ale jednak nie, ucieka - ale tylko po to, żeby znów dać się złapać" i
ryhu - Metro 2035

(uwaga, może zawierać spojlery - tj moim zdaniem nie zawiera, bo...

źródło: comment_xatxAOfykQpcREp7XAXka5WOhkHKhwqP.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ryhu: z metrem miałem styczność i powiem tak - 2033 -jak dla mnie był "cudowny". Dobra, może przereklamowałem, ale spodobał mi się pomysł stworzenia swojego wyizolowanego, małego uniwersum. 2034 już mnie trochę rozczarowało - niby to samo, a nie do końca... Ciekawi mnie Twoje zdanie na temat całego tego 'uniwersum'... Myślę, że pomysł był interesujący, ale nastawiony tez na zrobienie z tego jakiegoś "kultowego" dzieła postapokaliptycznego, które dzisiaj, czy za
  • Odpowiedz
@Mirek_Cebula: Ja czytałem tylko 33, 34 i 35 - nie zamierzam sięgać po nic pióra kogoś innego. Co nie zmienia faktu, że czytając tylko te trzy, czułem że dało się wycisnąć z tego duuużo więcej, niż wycisnął Głuchowski.
  • Odpowiedz
Alastair Reynolds - Migotliwa wstęga t.1: Pościg

Podszedłem do tej książki spodziewając się kontynuacji "Przestrzeni Objawienia", no i trochę się zdziwiłem. Nie jest to tego typu twarde sf, a bardziej książka akcji w świecie sf. Akcja toczy się w zasadzie na trzech poziomach: wydarzenia bieżące i tytułowy pościg głównego bohatera za jego wrogiem, wydarzenia przeszłe przedstawiane jako jego wspominki, no i historia przywódcy pewnej religii, przekazywana w formie snów protagonisty. Akcja toczy
ryhu - Alastair Reynolds - Migotliwa wstęga t.1: Pościg

Podszedłem do tej książki ...

źródło: comment_DJQKOrvx8PKluksltMyJYPdnI31TvzMO.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nic bardziej mylnego - Kotarski Radosław

Zbiór ciekawostek, tylko tyle i aż tyle. Część spośród obalanych przez autora mitów, to rzeczy o których wcześniej nie słyszałem, albo to takie oczywiste oczywistości, na ale jakoś do tej magicznej pięćdziesiątki musieli dobić. Opisy i wytłumaczenia są proste i zrozumiałe, można się czegoś dowiedzieć, a jednocześnie nie mieć poczucia, że czyta się podręcznik w szkole. Kotarski stara się wplatać w całość nieco humoru, czasem mu
ryhu - Nic bardziej mylnego - Kotarski Radosław

Zbiór ciekawostek, tylko tyle i aż...

źródło: comment_w6iFBZBSh46QYls2WIQ9hxttzSljCko4.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marianbaczal: tamtego nie czytałem, więc nie porównam. U Kotarskiego wygląda to w ten sposób, że przytaczana jest treść samego mitu i niby o co w nim chodzi, a później na ~5 stronach jest opisane dlaczego to nieprawda, wraz z uzasadnieniem i odwołaniami do źródeł.
  • Odpowiedz
Blackout - Marc Elsberg

W sumie, to ciężko stwierdzić czym ta książka miała być. Samo założenie - cywilizacja nagle odcięta od energii elektrycznej, ludzie którym z dnia na dzień zaczyna brakować wszystkiego, od żywności po środki higieniczne - no to może być ciekawe. Tyle, że z takim pomysłem trzeba coś zrobić. Osobiście liczyłem na skupienie się na zwykłych ludziach, na coś w klimatach post apo - człowiek obracający się przeciw drugiemu człowiekowi
ryhu - Blackout - Marc Elsberg

W sumie, to ciężko stwierdzić czym ta książka miała...

źródło: comment_ZvHPUDhFvVqYhNFl2R47nfRdqBdexvgF.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ryhu: ok możliwe, sporo książek upłynęło u mnie od tego czasu. inną sprawą jest to, że autor nie tworzy jakiegoś universum z tym związanego i dlatego pewnie mocno ograniczony był "scenariuszowo" albo nie chciało mu się robić z tego sagi. w mojej ocenie była to po prostu próbka ukazania samego problemu "zaniku technologii" niż jakieś głębsze rozważania z tym związane, przynajmniej w zakresie ludzkim. gdyby bardziej wkręcić się w klimat
  • Odpowiedz
@ryhu: Nie jestem ekspertem, ale potrafię sobie wyobrazić, że unifikacja wszystkiego może do tego doprowadzić Zresztą co jakiś czas jest atak, a to na strony ministerstw, czy była kiedyś kwestia mowa w mediach o ataku na elektrownie atomowa w Iranie bodajże (nie pamiętam dokładnie) - "wpuszczenie robaka do systemu". Także to nie jest takie nieprawdopodobne. Polecam ksiązkę - Co nas nie zabije - ciąg dalszy MIlleniu - jest tam tez
  • Odpowiedz
Metro 2034 - Dmitry Glukhovsky


Ostrzegali, że cudu nie będzie. No i nie ma. Fabularnie siekanka, milion luźno powiązanych wątków, brak jakiejś głównej historii, "klimatu metra" jak na lekarstwo, końcówka jeszcze bardziej z czapy, niż w poprzedniku, postaci z księżyca. Ot, takie przeciętne czytadło - ma nieco lepszych momentów, ale raczej większych emocji nie wzbudza.

[30/36]

#bookchallenge
ryhu - >Metro 2034 - Dmitry Glukhovsky

Ostrzegali, że cudu nie będzie. No i nie ma...

źródło: comment_dmWchcRjNMu9TmTpxj547usja6VvBB9P.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@B_P_R_D: dla mnie 2033 to też żaden "niedościgniony wzór", tylko rozczarowanie, i to spore. Nie dlatego, że jest słabe (bo nie jest), ale dlatego, że jest okrutnie przereklamowane. Co ja się zachwytów nad tą książką naczytałem, ochów i achów, opisów o tym, jakie to arcydzieło i w ogóle 10/10. A potem zacząłem czytać i kompletnie nic tam z tego nie znalazłem. Sam świat bardzo fajny, ale historia jest taka sobie
  • Odpowiedz