Rozbite seicento od sześciu lat stało na policyjnym parkingu. Było dowodem w sprawie o spowodowanie wypadku z udziałem rządowej kolumny w Oświęcimiu wiozącej wówczas ówczesną premier Beatę Szydło z PiS. Poddawane było oględzinom i badaniu przez biegłych wypowiadających się w śledztwie i procesie.
Po prawomocnym wyroku, który zapadł


























