Nadchodzi urlop i trzeba będzie odstawić Xboxa (jakbym i tak miał na niego czas, eh...). Pomyślałem, że na wyjeździe ogram jakąś grę, którą udźwignie mój niegamingowy lapek. Mam kilka tytułów na wirtualnej półce, których nigdy nie ograłem do końca, a które chciałbym w końcu przejść. Co według Was będzie najlepsze, bo nie mogę się zdecydować?
Nie piszcie nic o oprawie, bo wiem jaka jest i mnie to nie razi - grać chcę
Nie piszcie nic o oprawie, bo wiem jaka jest i mnie to nie razi - grać chcę

























Można jednak w komputerowym jest inaczej :)