Byłem dzisiaj na Alien: Covenant, po wielu nieprzychylnych opiniach tutaj, na mirko, spodziewałem się strasznego gówna, a film okazał się być Ś W I E T N Y. Jako wielki fan obcego, bardzo ale to bardzo mi się on spodobał, jest tutaj wszystko czego oczekiwałem. Jest klimat, jest sporo bardzo dobrze pokazanego "technicznego" sci-fi, są obcy, neomorphy i xenomorphy, jest tajemnica tego co wydarzyło się po Prometeuszu. Bardzo przypadł mi do
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Haszaks: no to jest nas już dwóch :)

Po opiniach na mirko byłem przerażony. Myślałem, że ten film to może faktycznie być straszny gniot, a tu się okazało, że jest wprost przeciwnie. Pewnie z każdym kolejnym seansem, będę podnosił ocenę jak to było chociażby z genialnym (a tutaj znienawidzonym...) Prometeuszem :)
  • Odpowiedz
@KosmoKot: Bez Prometeusza będzie gorzej, szczególnie w przypadku jednego wiodącego bohatera którego profil działania można ocenić dopiero dzięki powiązaniu z jego postępowaniem w Prometeuszu. Reszty nie trzeba oglądać bo tylko minimalnie nawiązuje (prawie że SPOILER)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mo_xito: W pierwszym obcym ksenomorf okazał swoją wysoką inteligencję nie zabijając Ripley w statku, którym razem lecieli jakby wiedząc, że potrzebny jest pilot by przeżyć. Wyszedł ze szpary dopiero jak Ripley uruchomiła jakieś urządzenia pod ciśnieniem. W późniejszych filmach już żaden obcy nie postąpił jakoś podobnie.
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@l-da ale ten obcy z Przymierza to był chyba Protomorph(ten biały) bo hodował go David, też wykazywał jakiś rozum bo swojego stwórcy nie atakował.
  • Odpowiedz
@Kopytko1:

Nieprawda, nie wszyscy byli parami. Czyim partnerem był kapitan albo Danny McBride w takim razie? Na statku było 10 mężczyzn oraz 5 kobiet.
Oni transportowali 2 tysiące zahibernowanych "osadników" oraz ludzkie zarodki, a nie mieli sami osiedlić planetę będąc "mężami i żonami".

Naprawdę, kino rozrywkowe, jakim jest Przymierze nie wymaga do zrozumienia szalenie wysokiego IQ.
  • Odpowiedz
@Kopytko1: odwrotnie. W Prometeuszu nie bylo zadnego klimatu i do tego seria nielogicznych akcji. W Przymierzu chociaż po częśći było czuć pierwotny klimat z Obcego 1. Przymierze to najmroczniejsza cześć ze wszystkich serii
  • Odpowiedz
Czyli według prawaków cały świat powinien udawać, że homoseksualistów nie ma.


@Dzindybry: Zgadzam się z tym co napisałeś, oraz ze słuszną krytyką gościa w linku, jednak zaczynam się zastanawiać nad trendem przedstawiania homoseksualizmu w filmach - zjawisko obejmujące <5% populacji zaczyna być tak powszechne w filmach, jakby reprezentowało przynajmniej 20-40% społeczeństwa :).

Po prostu homoseksualizm jest "nadreprezentowany" ostatnio w filmach, wciskany na siłę moim zdaniem.
  • Odpowiedz