Wczoraj moje #alfaromeo zakrzywiło czasoprzestrzeń holując #opel szwagra do mechanika... ( ͡º ͜ʖ͡º)


przy okazji mamy małe święto, wskoczyło 180 000 km na liczniku


wszystko to działo się w #rzeszow, trochę #pokazmorde no i oczywiście #alfaholicy
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawostka odnośnie 2 litrowych diesli stosowanych w #fiat #alfaromeo #lancia i jeszcze chyba Oplach:

Mój kolega, posiadał od nowości do niedawna (rozbił) Bravo z silnikiem 2.0 JTD 165PS. Przejechał nim 330 tys. km na jednym sprzęgle, dwumasie, wtryskach i turbinie. Jedyne awarie jakie spotkały go przez ten czas to wysprzęglik za 150 zł i chłodnica za pare stówek :D

I teraz uwaga:

Andrzej_K - Ciekawostka odnośnie 2 litrowych diesli stosowanych w #fiat #alfaromeo #l...

źródło: comment_BZ2tWAvc4jk0qivIVMttiPZ2EFeLKSFH.jpg

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Andrzej_K: Na podstawie moich doświadczeń najgorsze zdanie o włoskich autach mają janusze motoryzacyjne, którzy mają NIEMIECKIE auto na chińskich najtańszych zamiennikach (całe zawieszenie, hamulce, chłodnice i osprzęt, wszelakie pompy, alternatory, paski, czujniki, oporniki w poduszkach i emulatory mat) a resztę co nie ma chinskiego zamiennika to ofc regenracja ( ͡° ͜ʖ ͡°) W ich autach niemiecki jest tylko blok silnika i cieknąca uszczelka pod głowicą no
  • Odpowiedz
@hans-olo-olo: @Jin: "Podana cena Alfy Romeo Giulii Quadrifoglio dotyczy rynku włoskiego. Dlatego należy ją zestawić z cenami BMW i Mercedesa w tym właśnie kraju. M3 startuje we Włoszech od 78 950 euro, co czyni tego supersedana tańszego od Alfy o jedyne 50 euro. Większa jest także cena Mercedesa - C 63 S zaczyna się od 91 090 euro." źródło
W Polsce bmw m3 można mieć za 360 tys.,
  • Odpowiedz
Mireczki moja tygodniowa randka z Alfą Romeo dobiegła końca. I nie, nie zepsuła się, po prostu musiałem ją oddać i o dziwo robiłem to z wielkim żalem (mimo iż przesiadka do równie szybkiego auta). Nigdy nie byłem fanem tego producenta i w zasadzie nie wiedziałem czego, ale na szczęście ten model zmienił mój światopogląd. Jeździłem kiedyś wersją Quadrifoglio Verde przedliftową i nie powiem żeby to był sportowy samochód. Był to raczej szybszy hatchabck i nic więcej. Owszem był piękny, tak jak i obecny który się praktycznie niczym z zewnątrz nie zmienił, ale osiągi były nieco za małe.

Teraz w najnowszej generacji nastąpiło wiele zmian, a największa to fakt że posiada taką samą konfigurację silnika i przekładni jak supersportowy model Alfa Romeo 4C. Mocy jest teraz o 5 KM więcej i nie ma już manualnej przekładni, a zamiast niej jest dwusprzęgłowy automat TCT. W porównaniu do poprzednika to moim zdaniem ogromny skok do przodu zwłaszcza jeśli chodzi o osiągi, które są więcej niż satysfakcjonujące. Katalog co prawda mówi nawet o 6s do 100 km/h, ale mi udało się najlepiej zrobić 6,2 (mierzone na racelogicu) co i tak jest genialnym wynikiem. od 100 do 200 km/h auto potrzebuje 17.3 s, czyli podobnie jak 250 Focus ST (zmierzyłem 17s). Podoba mi się reakcja na gaz i piekielnie szybkie redukcje. Absolutnie nie ma się czego Alfa wstydzić pod względem skrzyni - spokojnie można ją porównać do DSG i to wydaje mi się że może być bardzo blisko między nimi. Auto też się bardzo dobrze prowadzi i wcale nie jest strasznie twarde. Można nim spokojnie jeździć na co dzień, bez obaw że nam wypadną plomby. Zaskoczył też układ kierowniczy który w trybie D (Dynamic) jest bardzo czuły.

Właśnie, auto nadal ma tryby DNA, czyli Dynamic, Natural i All Wheather. Dobrze, że po włączeniu jednego z nich, zgaszeniu samochodu i ponownym jego odpaleniu tryb zostaje taki jak był wybrany. A to nie często się trafia w samochodach. N – spoko do jazdy na co dzień, D – do wyżycia się, A- w zasadzie tylko na złą pogodę typu śnieg, ponieważ auto jest mocno wykastrowane wtedy zwłaszcza w starcie z miejsca.

Największa
pussyrider - Mireczki moja tygodniowa randka z Alfą Romeo dobiegła końca. I nie, nie ...

źródło: comment_KVnQ8aGIQvuEOdjfMUFoQhjPG3FmIu59.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@agablazej: też mi sie wydaje że mniej, ale dokładnie nie powiem. Ja rok temu za rozrzad w 2.0TS (droższy jest, bo ma jeszcze pasek balansujacy) bez wariatora dałem jakoś 900zl na nie najtańszych częściach. Części z allegro + robocizna w 1.6 to może być 500-600 (strzelam)
  • Odpowiedz