DZIEŃ 35/100

Przychodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego
miejsca, ale nie ma dużego wyboru, więc siada obok księdza.
Ksiądz niezadowolony, bo pijak śmierdzi alkoholem,
z jednej kieszeni wystaje mu butelka, z drugiej papierosy.
Pijak wyjmuje gazetę i czyta.
Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem:
- Może mi ksiądz powiedzieć co powoduje artretyzm?
Ksiądz pomyślał "Ale teraz mu palnę kazanie!" i zaczyna:
- Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie niemoralne,
@TymRazemNieBedeBordo: @kapitankebabownik ;)

Małżeństwo, nowy dom... piękna łazienka z wieloma lustrami.
On poszedł zaprosić na parapetówkę, a ona naga zaczęła tańczyć
w łazience patrząc na swoje piękne ciało. Zrobiła szpagat i się przyssała!
Mąż wraca, patrzy, łapie pod pachy, próbuje podnieść... nic!
Dzwoni po majstra. Ten patrzy i mówi:
- Panie, trzeba kuć!
- Co Pan, #!$%@?? Gres z Włoch za 4 tys. euro!
- Jest inna metoda, ale może się
  • Odpowiedz
DZIEŃ 34/100

W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w karty.
Noc mija, a oni robią się głodni. Jeden mówi:
- Grajcie we dwóch, ja idę coś wrzucić na ruszt.
Długo to nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią.
- Znacie te wioskę na południe stąd?
- Tak.
- No, to już jej nie ma. Wyssałem ich co do jednego.
Drugi wampir wstaje:
- Dobra, teraz wy
@kapitankebabownik:

Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo
  • Odpowiedz
DZIEŃ 33/100

Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a juhas na drugim. Baca drze się:
- Głęboka?!
Ale juhas nie dosłyszał, bo Dunajec okropnie szumiał, więc krzyczy:
- To nie Oka, to Dunajec!
Na to baca wchodzi do wody, prąd go porywa, ledwo żywy wychodzi na drugim brzegu.
Po chwili podchodzi wściekły do juhasa i mówi:


#suchar #100dnisucharow
@kapitankebabownik ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Królewna Śnieżka idzie do łazienki wykąpać się. Krasnoludki chcą ją podglądać, jednak są za małe, aby dosięgnąć dziurki od klucza. Uradziły więc, że staną jeden na drugim, a ten na górze będzie ją podglądał i będzie mówił pozostałym co widzi. Gdy już dosięgnął dziurki od klucza, mówi:
- Zdjęła stanik!
- Zdjęła stanik, zdjęła stanik, zdjęła stanik - powtarzają szeptem jeden drugiemu, aż
  • Odpowiedz
@kapitankebabownik: Dawno dawno tymu. Za siedmioma #!$%@? za siedmioma zechkami w okolicach Gubałówki mieskał Tomisław Apoloniusz Córuś Bachleda Farell. (Jak tyn piecyk z dmuchawą.) Pewnego dnia Tomisław wysed na halę i pomyśloł:

-Kruca fuks dość! Ile mozna #!$%@?ć łoscypek?! Ani to dobre ani śwarne a jakie drogie #!$%@?! No i sracka murowana. Toć to gołymi łapami ługniatane! Zeby to jesce z krowiego mleka było. A weź tu odróżnij barana łod łowiecki.
  • Odpowiedz
DZIEŃ 32/100

Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych:
- Mówisz tylko "znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę,
której nie chciałby ujawnić.
Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu.
Podchodzi do mamy i mówi:
- Znam całą prawdę.
Dostał 50 złotych z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
Zachwycony biegnie szybko do ojca i mówi:
- Znam całą
@kapitankebabownik ;)

Wędkarz na środku jeziora złapał złotą rybkę i standardowo:
- Wypuść mnie to spełnię twoje trzy życzenia. Zaoferowała rybka.
- Nie potrzebuję, płyń wolno. Odrzekł wędkarz.
- Ale jak to tak?
- No bo widzisz ja mam wszystko. Piękny dom. Zdrowe dzieci. Wspaniałą żonę.
- No to chociaż jedno. Aby moje uwolnienie było zgodne z baśniami!
- Ok. Chcę dochodzić w tym samym momencie co żona.
- Uradowana rybka krzyknęła
  • Odpowiedz
DZIEŃ 31/100

Majster poucza budowlańców:
- Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być.
Następnego dnia komisja ogląda budynek, a tu nagle łup - jedna ze ścian wali się z wielkim hukiem.
Inspektorzy odskakują przerażeni, a stojący obok robotnik spokojnie spoglądając na zegarek oznajmia:


#suchar #100dnisucharow
@kapitankebabownik historia z życia

Miałem remont w domu więc zamówiłem tego samego budowlańca który robił mi remont kilka lat wcześniej.
Majster wchodzi i pierwsze słowa.
-PANIE! A kto panu tu jak #!$%@?ł?
Na co ja ze ze spokojem cedzę przez zęby...
-PAN! Przy ostatnim remoncie. ()
  • Odpowiedz
DZIEŃ 30/100

Spotyka się dwóch kumpli:
- Cześć Wiesiek. Wiesz co, nie chcę, żebyś do nas więcej przychodził.
- Jak to, co się stało?
- Nie no, po prostu nie przychodź.
- Ale co się stało, do cholery?!
- Jak byłeś u nas ostatnio, to zginęło nam 200 złotych.
- Chyba nie myślisz, że to ja?
! - No nie, pieniądze się znalazły, ale wiesz, niesmak pozostał.

#suchar #100dnisucharow
DZIEŃ 29/100

Władimir Putin przybył z wizytą na lekcję do jednej z moskiewskich szkół.
Były kwiaty i przemówienie, ale potem wstaje mały Sasza i mówi:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Dlaczego Rosja zajęła Krym?
2. Dlaczego wysyła pan rosyjskich żołnierzy na Ukrainę?
3. I kto stoi za zabójstwem Niemcowa?
Zaskoczony Putin otworzył usta, ale w tym momencie rozległ się dzwonek na przerwę.
Po przerwie wszyscy wracają do klasy. Tym razem
DZIEŃ 28/100

Pierwsza połowa XVIII wieku.
Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana Rudobrodego.
Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy.
Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Do abordażu! Podajcie moją czerwoną koszulę!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej.
Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy.
Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Do
DZIEŃ 27/100

Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewał swojego syna o branie narkotyków.
Pewnej nocy syn wrócił późno do domu i szybko położył się spać.
Ojciec wstaje i przeszukuje wszystkie kieszenie w jego kurtce.
Po chwili znajduje torebeczkę z białym proszkiem.
Już miał zamiar obudzić całą rodzinę i robić awanturę synowi, ale zżerała go
straszna ciekawość, więc pomyślał, że nie zaszkodzi trochę spróbować.
Wziął ze sobą narkotyki i zamknął się w łazience.
Wciąga
DZIEŃ 26/100

Spotkało się dwóch kolegów i jeden do drugiego mówi:
- Wiesz, ale tym Kowalskim to się powodzi. Byłem wczoraj u nich
na balandze. I wiesz co? Złoty kibel mają. Tak, takie bogactwo.
- Eeee. No coś ty, niemożliwe - nie dowierza drugi.
- Chłopie, jak Boga kocham. Sam widziałem, szczere złoto!
- Nie wierzę.
- No to chodź, pójdziemy do nich i ci udowodnię.
Poszli więc. Stanęli pod drzwiami i
DZIEŃ 25/100

Jasio przychodzi do taty i pyta:
- Tato co to jest polityka?
- Polityka synku to kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam,
twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi, dziadek to związki zawodowe bo nic
nie robi, pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje, ty synku
jesteś ludem bo tworzysz społeczeństwo, a twój mały braciszek to przyszłość.
- Tato ja się z tym prześpię i może zrozumiem.
Jasio
@kapitankebabownik: ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Przychodzi Jasiu do burdelu z rozjechaną żabą oraz skarbonką i mówi do burdelmamy:
- Dzień dobry. Czy jest pani chora na AIDS?
- Dziecko, po co ci pani chora na AIDS?
- No bo czy jeśli będę uprawiał seks z panią chorą na AIDS, to będę chory na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli moja opiekunka przyjdzie do mnie jak co
  • Odpowiedz
DZIEŃ 24/100

Pewna kobieta kupiła sobie dużą szafę.
Radość jednak wnet przeszła w irytacje, gdyż za każdym razem po
przejechaniu tramwaju obok bloku otwierały się drzwi owej szafy.
Zadzwoniła więc po fachowca.
Gdy ten oglądał szafę, akurat przejechał na dole tramwaj.
Drzwi natychmiast się otworzyły.
Pomyślał chwilę i mówi:
- Wie pani co? Coś puszcza od środka. Ja wejdę do szafy,
pani mnie zamknie i jak przejedzie tramwaj zobaczę w czym rzecz.
- Dobra, to weź mi panie od razu #!$%@?, bo prawdopodobnie pan nie uwierzy, że czekam tu na tramwaj.


@kapitankebabownik: "Dobra, wal Pan w morde, bo i tak nie uwierzysz, że czekam tu na tramwaj".

Kawały masz bardzo dobre ale czasami dajesz ich dziwne wersje, albo zbyt długie najczęściej które utrudniają jego powiedzenie "na żywo' bądź psują jego efekt. Ale staraj się dalej!
  • Odpowiedz
DZIEŃ 23/100

W barze zatrudnili nowego barmana, który był murzynem.
Nagle wchodzi biały facet, siada i mówi:
- Jedno piwo, czarnuchu.
Poddenerwowany murzyn odpowiada:
- Słuchaj koleś, a może tak zamienimy się miejscami i zobaczymy jak tobie się to spodoba, co?
Klient się zgodził. Staje za ladą, a afroamerykanin do niego:
- Jedno piwo, białasie.
Nowy barman odpowiada:


#suchar #100dnisucharow
DZIEŃ 22/100

Pani pyta w szkole dzieci:
- Kochani, kim chcecie zostać, jak dorośniecie?
Zgłasza się Jasiu i mówi:
- Proszę pani, ja to bym chciał zostać menelem.
Nauczycielka pyta zdziwiona:
- Dlaczego, Jasiu?
- A no tak, bo nie płaciłbym podatków, dostawałbym od ludzi drobne i mieszkał w altankach.
Minęło 20 lat. Jasiu w swoim wieżowcu w Dubaju na ostatnim piętrze spogląda na ocean,
gdzie stoi jego wielki jacht i skąd
DZIEŃ 21/100

Matematykowi zepsuł się grzejnik.
Wezwał hydraulika, ten postukał jakimś kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć.
Radość matematyka szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan, popukasz
i zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym całym uniwersytecie. Musisz tylko
pan pójść do biura,
DZIEŃ 20/100

Facet narąbany w knajpie postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chałupy.
Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony.
Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony,
to przed samym mieszkaniem potknął się i przewrócił.
Rozbił flaszkę i pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach
do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli.
Ściągnął
@Niekumaty_: Moim zdaniem pod względem "śmieszności" poziom jest cały czas ten sam.

Dziś bez plusa

Cytyjąc klasyka: "Patrzcie jaki żydek, nagotował smaczności, smaka narobił i co? A udław się tą zupą chytrusie!"

  • Odpowiedz
DZIEŃ 19/100

Gość spóźnił się do kina.
Seans już się zaczął, w sali ciemno, nic nie widać.
Podchodzi do pierwszego z brzegu rzędu i pyta:
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 15 - pada krótka odpowiedź.
Idzie dalej.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 14.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 13.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 12.
I tak dalej, aż wreszcie...
DZIEŃ 18/100

Facet dostał na urodziny papugę.
Szybko zorientował się, ze ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem co drugie słowo.
Cóż miał jednak zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent.
Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi.
Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład.
Słowem - pełna poświęcenia terapia i wszystko na nic.
Pewnego dnia, kiedy papuga
@kapitankebabownik:
Facet miał papugę, która ciągle gadała przez telefon. Przychodziły rachunki na 10 000 złotych i facet się zdenerwował. Powiedział:
- Papuga, jak ty jeszcze raz gdzieś zadzwonisz, to cię na tydzień do ściany przybiję!
Papuga wytrzymała 3 dni, ale w końcu znów zaczęła dzwonić, gadała 5 godzin. Kiedy przyszedł znów gigantyczny rachunek, facet przybił papugę do ściany. Ona tak tam wisi, patrzy - a tam ktoś obok też wisi.
-
  • Odpowiedz
DZIEŃ 17/100

Koń i osioł spotkali się w domu konia na wódkę.
Tak piją, piją i nagle osioł zauważył na ścianie pełno zdjęć z zawodów i medali.
- A skąd te wszystkie pamiątki?
- Jak byłem młodszy to zdobywało się co nieco.
Skończyli pić i umówili się, że następnym razem będą pili u osła.
Kiedy zbliżał się czas popijawy osioł zaczął myśleć, jak tu zaimponować koniowi.
Poszedł, więc do zoo i zdobył