DZIEŃ 53/100

Niedźwiedź sporządził listę zwierząt, które chce zjeść.
Oczywiście dowiedziały się o tym zwierzęta z lasu i wpadły w panikę.
Nazajutrz do niedźwiedzia przyszedł jeleń i pyta:
- Niedźwiedziu, jestem na liście?
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kapitankebabownik: @gajdzin:

Rosyjski generał budzi się ostro skacowany, patrzy, a jego adiutant czyści mu mundur – cały zarzygany. Głupio mu się zrobiło, myśli: trzeba coś na ściemniać.
- Ale ta dzisiejsza młodzież beznadziejna. W ogóle pić nie umieją. Jakiś młody porucznik cały mundur mi zarzygał.
Na to adiutant, nie przerywając szorowania:
- No, naprawdę popieprzony, jeszcze panu w spodnie nasrał!
  • Odpowiedz
DZIEŃ 52/100

Hrabia po dłuższym pobycie za granicą wraca do swoich posiadłości.
Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
- Nic nowego, Jaśnie Panie. No może tylko to, że Azorek zdechł.
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

DZIEŃ 49/100

W pewnym mieście na Śląsku przychodzi facet, aby spytać się o pracę na kopalni.
Mężczyzna ten był bardzo napakowany, więc zadowolony kierownik mówi:
- Bardzo się cieszymy, że chce pan u nas pracować. Proszę tylko podpisać
umowę i może pan od jutra pracować.
  • 60
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W pewnym mieście na Śląsku przychodzi facet, aby spytać się o pracę na kopalni.
Mężczyzna ten był bardzo napakowany, więc zadowolony kierownik mówi:
- Bardzo się cieszymy, że chce pan u nas pracować. Proszę tylko podpisać
umowę i może pan od jutra pracować.
- Ale ja nie umiem pisać.
- W takim razie pracy nie będzie.
  • Odpowiedz
Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- "Co ty do k....y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet.
- "To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
- "Że co ??!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

DZIEŃ 47/100

W pewnym mieście policja szukała ludzi do pracy.
Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno.
Postanowiono więc wybrać tą jedną za pomocą małego testu.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie pewnego osobnika z profilu. Proszę
  • 58
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kapitankebabownik
W związku radzieckim pojawiła się plotka, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody.
Plotka okazała się być prawdą, ale nie samochody, tylko rowery, nie w Moskwie tylko w Petersburgu, nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego i nie rozdają, tylko kradną.
  • Odpowiedz
DZIEŃ 46/100

Akcja dzieje się w samolocie pasażerskim.
Po wystartowaniu samolotu pilot objaśnia pasażerom trasę, długość lotu itd.
Kończąc objaśnienia zapomniał wyłączyć mikrofon i rozkładając się wygodnie
w fotelu mówi do drugiego pilota siedzącego obok:
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Akcja dzieje się w samolocie pasażerskim.
Po wystartowaniu samolotu pilot objaśnia pasażerom trasę, długość lotu itd.
Kończąc objaśnienia zapomniał wyłączyć mikrofon i rozkładając się wygodnie
w fotelu mówi do drugiego pilota siedzącego obok:
- No to kolego włączamy autopilota i najpierw wypijemy
sobie kawę a potem przelecimy stewardesę.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 344
@kapitankebabownik:
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę. Pierwsza mówi: 
- Pani, ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się ubierają, co na głowach mają, z jednej strony czerwone, z drugiej zielone... straszne... 
Na to druga: 
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy, a do 
drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy, a słyszę: jak wykręcisz
  • Odpowiedz
DZIEŃ 45/100

Pewien facet wybrał się na ryby nad jezioro.
Siedzi sobie spokojnie i wpatruje się w spławik, aż tu nagle
po spławiku przepływa motorówka z narciarzem wodnym.
I tak ze trzy razy. Gość nie wytrzymał, chwycił kamień, wziął zamach i rzucił trafiając narciarza.
  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien facet wybrał się na ryby nad jezioro.
Siedzi sobie spokojnie i wpatruje się w spławik, aż tu nagle
po spławiku przepływa motorówka z narciarzem wodnym.
I tak ze trzy razy. Gość nie wytrzymał, chwycił kamień, wziął zamach i rzucił trafiając narciarza.
Ten poszedł na dno. Wędkarz myśli chwilę i czeka aż ten wypłynie.
Po minucie nie wytrzymał, rzucił wszystko i próbuje wyłowić trafionego przez siebie sportowca.
  • Odpowiedz
DZIEŃ 44/100

Wchodzi Arab do baru.
Siada przy stoliku i zauważa siedzącego w rogu Żyda. Wstaje i woła:
- Barman, kolejka dla wszystkich w knajpie. Wszystkich z wyjątkiem tego Żyda w rogu.
Żyd tylko się uśmiechnął i wrócił do swoich papierów.
  • 59
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wchodzi Arab do baru.
Siada przy stoliku i zauważa siedzącego w rogu Żyda. Wstaje i woła:
- Barman, kolejka dla wszystkich w knajpie. Wszystkich z wyjątkiem tego Żyda w rogu.
Żyd tylko się uśmiechnął i wrócił do swoich papierów.
Wkurzony Arab po kilku minutach powtarza:
- Barman, jeszcze jedna kolejka dla wszystkich. Oczywiście z wyjątkiem Żyda.
  • Odpowiedz
@kapitankebabownik:

Spotkał się chłopak z dziewczyną na wózku inwalidzkim. Chcą iść na kawę:
- Ale nie przeszkadza ci że jestem na wózku? - pyta dziewczyna.
- Nie, no co ty - mówi chłopak.
Wypili kawę, chcą iść
  • Odpowiedz
DZIEŃ 43/100

W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i zaczynają rozmowę:
- Ja zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymał.
- Ja zmarłem ze zdziwienia.
- Jak to ze zdziwienia?
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i zaczynają rozmowę:
- Ja zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymał.
- Ja zmarłem ze zdziwienia.
- Jak to ze zdziwienia?
- Wracam wcześniej z pracy, widzę nagą żonę w łóżku, no to szukam faceta.
Sprawdzam pod łóżkiem, za szafą, w szafie, na balkonie, w łazience, w kuchni,
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 157
@kapitankebabownik:
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe 
kłopoty z jednym z uczniów. Nauczycielka spytała,"Jasiu 
o co ci chodzi?" Jasiu odpowiedział, "jestem za mądry 
do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja 
jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem
  • Odpowiedz
DZIEŃ 42/100

Jedzie sobie chłop furmanką, zaprzęgniętą w jednego konia.
Na wozie góra świeżo co ususzonego siana, a na stogu siedzi jego
przyjaciel co mu w sianokosach pomagał i beztrosko sobie żuje źdźbło trawy.
I tak powoli się wleczą poboczem drogi, kiedy nagle
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kapitankebabownik:
Zajączek wkurzył czymś niedźwiedzia, a ten postanowił go złapać i biegnie za nim. Zajączek wbiegł na polanę, gdzie lisica miała piknik. Podbiega do niej i:
- Lisico, lisico, ukryj mnie gdzieś, niedźwiedź mnie goni.
- Ależ zajączku, gdzie ja cię ukryję, przecież tu pusta polana, nawet drzewa nie ma.
- To ukryj mnie tam - powiedział zajączek, wskazując łapką między jej nogi.
- No co ty, zajączku, albo wiesz, lubie
  • Odpowiedz
DZIEŃ 41/100

Pewien dziadek ciągle narzekał swoim wnukom, że koszty życia strasznie wzrosły w dzisiejszych czasach.
- Pamiętam kiedy bylem młody i mama mi dala 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem
do domu z pełną reklamówką - wędliny, mleko, chleb, ser, masło. A teraz co?!

  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

DZIEŃ 40/100

Jadą pociągiem w jednym przedziale Brytyjczyk, Polak, Kubańczyk i Rosjanin.
Nagle Kubańczyk wstaje, wyciąga cygaro, odgryza końcówkę, raz się zaciąga i całe cygaro wyrzuca przez okno.
- Co ty robisz?! To było całe cygaro! - oburza się cały przedział.
- Spokojnie, spokojnie, mamy u siebie w kraju tyle cygar, że jedno nie robi żadnej różnicy.
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kapitankebabownik
Tańczy student Mat-Fizu z koleżanką na dyskotece. Postanowił jej w
dyskretny sposób napomknąć, że może pora przejść na kolejny, bliższy
etap znajomości. Myślał długo i nagle mówi:
- A wiesz co to jest próżnia?
-
  • Odpowiedz
@kapitankebabownik: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Stary plemnik opowiada młodemu plemnikowi co ma zrobić:
- Kiedy już cię wystrzelą będziesz bardzo szybko płynął takim kanalikiem żeby być pierwszym. Jak już dopłyniesz zobaczysz jajeczko , tam się przedstawisz Powiesz dzień dobry jestem plemnik, ono ci odpowie dzień dobry jestem jajeczko no i się wkręcisz.
Młody plemnik czeka bardzo podniecony aż w końcu go wystrzelili. Płynie szybciutko żeby być pierwszym. Już dopływa po czym widzi dwa
  • Odpowiedz
DZIEŃ 38/100

Trzech sowieckich robotników siedzi w celi. Pierwszy z nich się odzywa:
- Przyszedłem do pracy o pięć minut za wcześnie i oskarżyli mnie o szpiegostwo.
Drugi mówi:
- Przyszedłem do pracy spóźniony o pięć minut i oskarżyli mnie o sabotaż.

Czy puenta powinna znajdować się w spoilerze?

  • Tak 71.9% (3064)
  • Nie 28.1% (1200)

Oddanych głosów: 4264

  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

DZIEŃ 37/100

Babcia robiła porządki na strychu, znalazła butelkę, nieco
przykurzoną, z rozmazaną etykietą, przeciera, czyta:
KONIAK
- Hmm, a poczęstuję dziadka, niech ma.
  • 74
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W warszawskim ZOO padł goryl.
Jako, że sprowadzenie nowego zajmuje sporo czasu, kierownictwo
postanowiło umieścić ogłoszenie w gazecie, że przyjmą pracownika.
Gdy zgłosił się pewien student, dyrektor ZOO przedstawił mu całą sytuację.
Zadaniem jego miało być siedzenie w klatce w przebraniu goryla, huśtaniu się na huśtawce itd.
Praca dosyć prosta, więc student się zgodził.
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach