#programowanie przeciętny Polak na etacie płaci większy podatek od programisty, który płaci 5% i uważa, że dzięki jego pracy gospodarka jeszcze się nie zawaliła.
@Sandrinia: gdyby nie ruch robotniczy i związkowy, partie socjalistyczne, to żylibyśmy dalej w feudalizmie. I że najszybszy wzrost gospodarczy możliwy jest przy interwencjonizmie państwowym (keynesizm).
Najlepsze jest to że większość kredyciarzy martwi się stopami nie zdają sobie sprawy że o wiele gorszy będzie spadek wartości operatu szacunkowego - a jednocześnie zabezpieczenia kredytu. Bank w takim wypadku ma prawo wystąpić do kredytobiorcy o dopłatę różnicy pomiędzy wartością mieszkania w momencie zakupu a wartością obecną. Czyli jeśli klitka 50m2 kosztowała 600k a teraz kosztują 400k to bank może wystąpić o 200k spłaty kredytu z terminem kilka dni/tygodni :) W przypadku
@Viado: zwalasz winę na kupujących za spiralę cen mieszkań? Przecież to victim shaming. To nie kupujący ustalają ceny, a sprzedający. Winę ponosi też państwo, bo nie ma katastru. Jak ludzie uwierzyli, że na mieszkaniach się można dorobić to zamiast w akcje czy lokaty bogaci wsadzili kasę w mieszkania i żyją z wynajmu. Wszystko byłoby git tylko podatek od wynajmu jest niższy niż podatek Belki!
@cirilla1989: macie do wyboru - albo neoliberalizm i niskie podatki, brak usług publicznych, działanie pod publiczkę ALBO welfare-state, czyli wyższe podatki dla bogatych, w zamian za usługi publiczne na wyższym poziomie, w tym uchodźców. I piszę to jako top 1% zarabiających. Ale to jedyne wyjście żeby w całym kraju było lepiej.
#humorobrazkowy
źródło: comment_1657626755sZipV06SmGbELUote1HOaJ.jpg
Pobierz