Ktoś się orientuje w którym momencie polski community graczy stało się tak toksyczne? Nawet nie używam słowa "giereczkowo", bo z tych właśnie powodów źle mi się ono kojarzy. Ja szczerze mówiąc zacząłem zwracać na to szczególną uwagę dopieru po odkryciu, że istnieje ktoś taki jak rumun, ale coś mi się wydaje, że to sięga znacznie dalej, jeszcze sprzed czasów spopularyzowania się parodystów groznawstwa. Każdy dzień na X bez sraki o coś jest

Eksagnem










