@mel0nik: Do tej pory, każde wycofanie się Ukrainy było legitne i skuteczne. Siewierodonieck wyszedł inaczej przez jednego dziennikarza i Hajdaja którzy powinni być już pod trybunałem wojennym, bo Ukraina straciła więcej żołnierzy niż zamierzała.
Potencjalna ukraińska linia obronna w sytuacji gdyby Ukraińcy zdecydowali się nadal bronić Lisiczańska (to o czym mówi Butusow). Teoretycznie ta linia przebiega wzdłuż wzgórz, które premiowałyby ukraińskich obrońców. Jednak brakuje tam zwartej zabudowy, lasów itp., co sprawia że Ukraińcy decydując się na obronę tej linii musieliby liczyć się z dużymi stratami własnymi zadanymi z rąk rosyjskich artylerzystów.
Może na moment odpocznijmy od polityki i zróbmy #wykopefekt? Pewnie słyszeliście o wielu prywatnych inicjatywach wspierających lekarzy w walce z #koronawirus. W akcję „Przyłbica dla Medyka” włączył się także krakowski Hakerspace (tak jak i inne odziały Hakerspace'u w Polsce). To paczka pozytywnie zakręconych ludzi znających się na rzeczy (ʘ‿ʘ) Poświęcają swój czas na produkcję i dystrybucję przyłbic dla medyków całkowicie charytatywnie. Wykonali
Dwa lata, tyle minęło od wydarzenia, które w znacznym stopniu zmieniło moje życie.
Od 10 lat pracuję jako ratownik medyczny. Okres wakacyjny, godziny późno popołudniowe, dostaliśmy wezwanie do wypadku. Zajeżdżamy na miejsce i o ile jesteśmy przyzwyczajeni do tego typu widoków, bo taka praca, o tyle w tym przypadku byliśmy w sporym szoku. Czołówka dwóch osobówek, kierowca octavii wyprzedzał na nie do końca widocznym
Chużir, to największa wioska na wyspie Olchon, na środkowym Bajkale, założona w 1939 przez władze sowieckie jako osada robotnicza . Mieszka tu 1200 osób, 80% mieszkańców całej wyspy, która ma 70 km długości i maksymalnie 14 km szerokości. Popularny jest tutaj szamanizm, wyspa uznawana jest jako jeden z pięciu na świecie punktów mocy.
Można tu dojechać marszrutką z Irkucka - niedaleko, jak na Syberyjskie standardy, tylko 300 km. Zajmuje to mniej więcej 8
Mam ochotę zrobić coś fajnego. Pojadę nad morze, bez żadnego przygotowania ani planowania chcę spędzić noc na plaży, słuchając jedynie szumu fal i licząc perseidy z daleka od ludzi
Co z powrotem do codzienności? Co prawda powrót do rzeczywistości był nieco brutalny; pamiętam, jak łapałem stopa z Berlina, do którego przyleciałem z Tokio, w kierunku domu. Już na terenie Polski, przy kontroli policyjnej, 50 km od domu policjantka zapytała się uszczypliwie z czego jestem taki zadowolony (uśmiechałem się szeroko cały czas). Odpowiedziałem, że wracam zza granicy, że wreszcie zobaczę swoją rodzinę, że na pewno wszyscy będą się bardzo cieszyli. Skwitowała to