Setka z niedzieli to wyjazd do Pszczyny z dziećmi. Dzisiejsza setka z @Mortal84 na Zapiekanki Bolęcińskie. Myślę, że będę tam częściej zaglądał przetestować inne wersje zapiekanek.
@trace_error: Świetne zapiekanki, polecam. Też przy okazji będę tam zaglądał, żeby spróbować innych. Dodam jeszcze, że ten zajazd rowerowy był również punktem żywieniowym na maratonie Tour de Silesia, w którym braliśmy z @Arczi-S udział ;)
Wyszedłem sobie w sobotę wieczorem polatać rowerem po mieście (nie planowałem więcej jak 20 km i to po mieście, więc nawet nie wziąłem plecaka). Zrobiłem sobie pit stop w KTW. Wypiłem wodę i ruszyłem sobie w stronę teatru. Tam się podłączyłem do jakiejś grupy. Po 2 minutach się zorientowałem że to wyprawa o której myślałem ze była z 2 tygodnie temu... No i z 20 km zrobiło się 100 km,
@sigma: pewnie spora część ludzi chciała dojść na niedzielę, ale deadline to 15 sierpnia i jakieś maryjne święto. Mi za drzwiami idzie teraz nieprzerwany strumień ludzi.
jeden z celów na ten sezon zaliczony - Kraków zdobyty. Wyjazd przed 3 z Uniejowa, gdzie akurat byłem na działce, by zdążyć na 4.30 do Szadku, gdzie umówiony byłem z @Zelazko_MPM, który jako jedyny z #rowerowalodz postanowił towarzyszył mi w podróży. Spodziewaliśmy się, że będzie zimno nad ranem, ale rzeczywistość przerosła oczekiwania. Temperatura chwilami spadał do 10 stopni i mimo, że w okolicach Widawy zaczęło
Niedzielna ustawka z Feniksem Tychy. W sumie i tak zamierzałem w połowie odbić gdzieś w Beskid, bo sama feniksowa runda to za mało. Nadarzyła się ku temu dobra okazja po tym, jak dołączył do nas przypadkowy kolarz z pytaniem, czy ktoś jedzie na Kocierz. Ja mogę, ja! :) Podjechaliśmy więc sobie razem na przeł. Targanicką i rzeczony Kocierz, a dalej już sam udałem się do McD w Żywcu. Po
@cox22: Największy problem miałem z wyborem serwisu szczerze mówiąc. W końcu oddałem do Bugla Bike w Rogowie. Gość stwierdził, że uszkodzenie nie jest poważne i robił gorsze pęknięcia. Czas naprawy dwa i pół tygodnia. Koszt za robociznę, malowanie i nowy hak - 380 zł. Spodziewałem się wyższej kwoty, bo sam wstępnie wycenił na 400-500.
Z #jaworzno do województwa Świętokrzyskiego przez Pilicę i Żarnowiec. Powrót jakimiś lokalnymi autostradami na wschód od Wolbromia (Miechów i okoliczne włościa) Pierwszy raz na #szosa (Merida Scultura 300) Ależ to leci! Zostało jeszcze podregulować to i owo i będzie git:) Rama XL, mam długie nóżki ale krótkie rączki więc kierownica wydawała się być tak daleko...:) Podniesienie siodełka załatwiło sprawę (jeszcze tylko lekko wyregulować kierownicę, ale
nazwijmy to trzy dniowym testem moich nowych spdków (dla zainteresowanych keo max 2 carbon i sidi genius 5fit). początkowo myślałem że z tym wpinaniem i wypinaniem będzie większy problem a jednak go nie było, chociaż pare nagłych sytuacji kryzysowych w przeciągu tych trzech jazd było (typu wyjazd matki z dziećmi rowerami na pasach), lecz to moje pierwsze styczności z butami wpinanymi
Nie ma to jak wstać o 2:30, żeby wyjść na rower. Wyjazd ok 3:10. Dość zimno jak na tę porę roku - całe 12 stopni. Przeto chyżo ruszam do Szadku, gdzie przybywam o 4:20 choć zapowiadałem się na 4:30-4:45. Po 10 minutach pojawia się @radoslaw-szalkowski z którym kontynuujemy jazdę. Leniwie słońce wychyla się zza horyzontu pomiędzy Zduńską Wolą i Widawą. Mamy nadzieję, że wzejdzie dość
@Zelazko_MPM @sargento dałem radę :) ale nawigacja mnie na dworzec prowadziła prawie jak do maca - dobrze, że wypracowałem zapas, bo byłem 5 minut przed odjazdem
Szukanie pagórków. Zdecydowałem się na zadupia, gdzie jest bardzo znikomy ruch samochodów. Droga w niektórych miejscach mogłaby być lepsza, ale nie ma co narzekać, ważne, że jakieś pagórki są i średnia też niczego sobie.
Nareszcie coś co można nazwać całkiem spoko rozgrzewką
Statystyki:
Dystans: