@cmabarowa: podoba mi się ten komentarz. W ogóle ze strony mężczyzn to słynne wybieranie partnerki zdaje się że odbywa się metodą eliminacji a nie wolnego wyboru, czyli która zechce to będzie. Szkoda bo nie tak sobie to wyobrażałem i nie jest to w żadnym stopniu sprawiedliwe ani zgodne z wizją 'zakochania' pchaną wszędzie. Dodatkowo ważną kwestią jest że proces ten jest poniżający tak jak zostało zaobserwowane, gdzie trzeba się starać
@kam966: po równi z głowy, bo twarz, zarost, rzadkie włosy i łysina. Oraz z ciała, bo wzrost, budowana i proporcje. Nie narzekam, tylko irytuje mnie to bo chciałbym wyglądać tak jak ten gość, ale nie mam na to możliwości i wygląda na to że nie z mojej winy.
@nacpanazielonka: oczywiście że mu pomogły, tylko w porównaniu z prawym zdjęciem i bez uwzględnienia upływu czasu można stwierdzić że gość na lewym jest nieatrakcyjny. Bo inaczej to chyba wyłącznie 10% mężczyzn można by uznać za atrakcyjnych. Ciężka praca nie naprawia cech wrodzonych i to jest najgorsze.
@tomtom666: zgadzam się z tobą, bo co innego zostaje niż praca nad sobą, jakkolwiek niskie rezultaty by ona przynosiła. Ja tylko kontruje głupią hipotezę z OP że wygląd to nie genetyka a 'zadbanie' bo jest to bzdura, tak jak to już opisałem i bardzo mnie to osobiście irytuje bo chciałbym wyglądać tak jak ten gość a wiem że nie przeskoczę niektórych ograniczeń, a tu ktoś przychodzi i tłumaczy mi że
@nacpanazielonka: skoro ten gość nie jest atrakcyjny to jest to dołująca wiadomość. Bo to znaczy że wymagania co do atrakcyjności są znacznie wyższe niż myślałem. tekst pogrubiony
@Shyvana: co drugie słowo to 'przegryw', fajnie tak się wyżywać na kimś. Sam wywaliłem kupę hajsu w ubrania i powiem tak, nie warto było. To niekończące się wydatki z praktycznie zerowym zwrotem. Mam przystojnych znajomym którzy nawet w dresie byli w stanie poznawać dziewczyny, a jak ktoś wygląda słabo to choćby w szaty króla się ubrał, mało to da. To powiedziawszy, nadal uważam że każdy powinien sam spróbować, trudno, wywalić
@tomtom666: wiem że masz dobre intencje i dobre rady, ale czasami tych słabych elementów jest cała masa, tak jak u mnie. I ani ubiór nie jest moim atutem ani tym bardziej osobowość. Nie wykłócam się w tym temacie o to że nie warto tego spróbować zrobić, tylko że nie wszystko jest kwestią lenistwa i narzekania tak jak niektórzy próbują sugerować, marginalizując tym samym realny problem odtrącenia społecznego na podstawie wyglądu
@szatniarka: weź atrakcyjnego mężczyznę, który ubrał się w rozmiar za duży garnitur dekadę temu, a potem ubrał w się w super ciasny garnitur i zapuścił modna brodę i bujną fryzurę. Na podstawie tak dużej próby różnych mężczyzn wysnuj wniosek że wszyscy brzydcy faceci to lenie i szkoda gadać, bo gdyby chcieli to by urośli, zapuścili brody poprawili symetrię i rysy twarzy, a że nie chcą, no cóż.
@mazx: PW, mamy wspólne tematy :) @kanclerz_krolestwa_paprotnikow: bardzo nieprzyjemne uczucie wyrażać zainteresowanie tam gdzie jest ono niechciane. Ale to trzeba doświadczyć więc nie spodziewam się że znacie to uczucie
@zydomasonski_lewak: jestem tobą kolego, małe to pocieszenie ale nie jesteś sam :) szkoda tylko że zazwyczaj po takich chwilach błogiego w-------a przychodzi często ciężkie poczucie samotności, ale tak już chyba musi być.
@bolyss: niski wzrost, brak zarostu, szerokie biodra, wąskie barki, łysina, brzydka cera. Choćbym jak chcial, a chce, nie będę wyglądał jak gość z prawego zdjęcia
@Cepion: fajnie jakby to była prawda, jeszcze miałbym wtedy trochę czasu. @Inboxie: jak być człowiekiem sukcesu, ile powinienem zarabiać i na co wydawać pieniądze?
Ej mirabelki, szuka któraś chłopaka? Mam do ogarnięcia kolegę, brunet, niebieskie oczy, szeroka szczęka, okulary (z ryja naprawdę spoko), nie za wysoki bo chyba z 173, ukończył japonistykę, słucha dobrej muzyki (różne gatunki, rock, jazz, a i czarnym rapem nie pogardzi). Ogólnie chłopak bardzo miły, dlatego nie wychodzi mu z dziewczynami. Swojej pannie nieba by przychylił, a że pokazuje to od początku to jest jak jest. #podrywajzwykopem
@ninakraviz: @mampytanieotak: przecież to klasyk manewr, hehe gdzie on dla mnie taki niski i p-------y. Ale ja jestem dobrym człowiekiem więc wstawię ogłoszenie matrymonialne, któraś go przecież weźmie, no nie ja wiadomo, ale któraś. Weź proszę jak już próbujesz 'pomóc' to chociaż włóż w to jakiś wysiłek. Jakby to o mnie chodziło i bym coś takiego przeczytał to autentycznie bym się w-----ł.
@chudywyzyskiwacz: właśnie staram się celować w taki udawany aseksualizm, nie udzielam się w tych tematach, unikam konfrontacji, faktycznie często działa, ale do czasu. @DzieckoSzczescia: Obcy ludzie mają mnie faktycznie w dupie, to żadne odkrycie, jednak jeżeli chce z kimś zawiązywać jakieś relacje nawet nie super bliskie, to takie kwestie niestety są istotne, sam bym wolał gdyby w ogóle to nie rzutowało na to jak jestem postrzegany, ale tak
@chudywyzyskiwacz: zdanie sąsiada mnie nie interesuje, ale interesuje mnie zdanie znajomych i potencjalnych znajomych. @DzieckoSzczescia: nigdy tego nie wybrałem, w ogóle ciężko mi sobie wyobrazić że ktoś wybrał coś takiego samemu. Jak widać mimo tych ogromów kobiet, nie spotkałem nigdy takiej która była chociażby potencjalnie, wstępnie zainteresowana. Co do przykładu rozmowy, który podałeś, to o ile faktycznie to jest pewnie najlepsza odpowiedź, tak bardzo nie lubię kłamać lub
@wieczny_stulejarz: 4% związków to takie gdzie kobieta jest wyższa. Zakładając średni wzrost 170cm u kobiet, śmiało można założyć że sam wzrost bardzo mocno zmniejsza szanse. Do tego wystarczy dodać jeszcze jeden, podobny problem, jak na przykład nieatrakcyjna twarz (dziecięca, słaba linia szczęki, etc) i to połączenie juz można spokojnie uznać za dosyć poważny problem. Tak więc proszę nie opowiadaj bzdur że cechy fizyczne nie są przyczyną niepowodzeń z kobietami, bo
@aczikibom: teraz pytanie do ludzi którzy twierdzą, że kobiety nie mają wcale łatwiej w kwestii związków. Czy widzieliście kiedyś ogłoszenie tego typu od kobiety? Bo ja widziałem tylko autorstwa mężczyzn. Na marginesie szkoda mi ich i mam nadzieje że kogoś znajdą.
@GreenShot: Mam podobną historię, kiedyś wyglądałem tragicznie, niepasujące ubrania, nieuczesane włosy, trądzik, lekka nadwaga. Wszystko to zmieniłem. Zacząłem ćwiczyć, dbać o dietę i zmieniłem nawyki żywieniowe. Wybieliłem zęby i zacząłem o nie bardzo dbać, podobnie wizytami u dermatologa zacząłem walczyć z trądzikiem i cerą (do tego doszedł zakup różnych maści, peelingów, żeli itd). Oczywiście fryzjer i włosy układane codziennie. Zmiana garderoby, zakup pasujących butów, spodnik, koszulek. Stosunek kobiet do mnie
@GreenShot: co nie zadziałało? Nie byłem nigdy przystojny, mam bardzo mało atrakcyjnych cech, więc poprawienie tych paru drobnostek nie wpłynęło na całokształt zupełnie.
@Majtkiprecz: to nie jest żaden problem, zdarza mi się wyskoczyć na jakieś wydarzenie czy gdzie pojechać, często sam, czasem z kumplami, nie rozumiem jaki to ma związek. @Nito: na miejscu dziewczyny nie chciał bym się umówić z samym sobą, wybrałbym kogoś wyższego, przystojniejszego, bardziej męskiego (szersze barki, lepsza linia twarzy, atrakcyjny zarost i włosy) plus kogoś bardziej zaradnego, spontanicznego, interesującego i agresywniejszego. Nad cechami fizyczny nie mam co