Jak wracam do rodzinnego to janusze ze starego kolchozu nie mowia mi czesc bo kiedyś osmielilem sie zwolnić. Zwolniłem się z zakładu a dla nich to jak zdrada albo kradziez. Zostawiłem ich i szefa z tym całym bałaganem i oni mieli więcej pracy.
Jak odchodziłem i poszedłem sie pożegnać to nawet główny #januszebiznesu uścisnął łapę i życzył powodzenia a niektórzy z produkcji z ktorymi pracowalem to mi nawet ręki nie
Jak odchodziłem i poszedłem sie pożegnać to nawet główny #januszebiznesu uścisnął łapę i życzył powodzenia a niektórzy z produkcji z ktorymi pracowalem to mi nawet ręki nie



















W skrócie: miałem na statku marynarza (załoga szeregowa), który mieszka w jednym z krajów bałtyckich, ale taki z niego obywatel jak ze mnie baletnica.
Gość otwarcie gadał propagandę Putina, ale do tej pory był raczej niegroźny. W ostatnich dniach zaczęło mu jednak odbijać - rzucał tekstami, że Wołodia niedługo „weźmie się za Polskę” i że będziemy pod jego jurysdykcją, bo