@SanchezYZF gram z tym trackerem z overwolfa, arena deck tracker bodajże, ale oczywiście zawsze dodaję coś od siebie. Lepsze wyniki przyjdą z czasem tylko trzeba trochę grać, oglądać jakichś lepszych arenowych graczy, trochę czytać o grze/mechanikach. Generalnie to nie jest jakaś wielka filozofia, w końcu średnia Ci podskoczy ;)
Miała być szybka piątka, a wyszedł mój pierwszy półmaraton - tak to jest jak się jest takim dzbanem jak ja... Czas średni, ale przynajmniej będzie co pobijać :)
@Kinja: zależy gdzie mieszkasz ,ze swojej strony polecam ścieżkę wzłuż wisłyzaczyna się od trasy łazienkowskiej a kończy aż na trasie toruńskiej przy elektrociepłowni ,dalej jeszcze jest kładka ale nie sprawdzałem dalej :) ja wybiegam od parku skaryszewskiego,ma około 20 km ;p Teraz wieczorami polecam biegać z czołówką i dodatkowo jak jesteś dziewczyną to z kimś,bo od mostu gdańskiego właściwie do trasy toruńskiej już nikog nie ma i jest trochę niepewnie
@Kinja: to w takim razie trzeba znaleźć jakiś inny warunek np. nie wracasz do domu jeśli jesteś pod domem, a minutnik jest na nieparzystej minucie to nie wracasz tylko biegniesz dalej (⌐͡■͜ʖ͡■)
co do tras to zależy gdzie biegasz - jeśli coś w granicach Mokotowa/Ursynowa to mam rozpisanych jakieś ~10 tras tak po 8-12 km, więc pewnie coś dla siebie byś znalazła
Wybaczcie lekki spam, ale od ostatniego wpisu trochę biegów mi nazbierało i w sumie zastanawiałem się czy je wszystkie tutaj wrzucać, ale doszedłem do wniosku, że jednak warto, bo gdzieś tam z tyłu głowy cały czas miałem tę naszą #sztafeta :) Trochę chorowałem we wrześniu, więc kilometraż spadł (przez cały miesiąc zrobiłem może ze 40 km, a w lipcu potrafilem prawie dwa razy tyle zrobić w tydzień...), a w październiku jakoś ciężko mi się było zmotywować do ruchu.. Jakiś czas temu wróciłem do częstszych treningów i na nowo polubiłem się z bieganiem! Co prawda jeszcze nie zrealizowałem mojego następnego 'kamienia milowego' i nie pobiłem magicznej bariery 40min na 10K, ale ostatnio już niewiele brakowało - raptem 8 sekund :)
Wakacje to czas błogiego lenistwa, wylegiwania się na plaży czy na łące oraz poświęcania się swoim przyjemnościom. Jedną z nich jest niewątpliwie czytanie zaległych książek i komiksów...
Ktoś tu mówił, żebym nie myślał, że 10K przebiegnę w takim samym tempie jak 5K... To przebiegłem szybciej!
Biegło się fajnie, sygnalizacja świetlna sprzyjała, ale prawie pięciominutowego progresu zupełnie się nie spodziewałem! To dopiero druga 10tka, więc liczę, że jeszcze coś mi się uda "uszczknąć" z tego czasu :)
@randall: daj mi jeszcze z dwa tygodnie i zobaczymy co z tego będzie ;) @SiewcaWidelcaPiewca: póki co umierać nie mam zamiaru i nawet nie byłem blisko także jakieś jeszcze pokłady energii się gdzieś tam kryją, więc nic nie jest nie do zrobienia. Szczególnie, że już po ~7 kilometrze wchodzę w taki stan, że zupełnie nic nie czuję i mógłbym biec i biec :) @4d1n: rowerem może
Kolejny, bardzo przyjemny trening. Pogoda była dużo bardziej łaskawa niż wczoraj i nawet zastanawiałem się czy nie spróbować dobić do 10 km, ale niestety mam problem z za małymi butami i wolę się nie nadwyrężać dopóki nie kupię nowych.
@shavack: co za gość ... 4,28 w za małych butach. I jeszcze mówi ... "staram się nie przesadzać" ... ( ͡°͜ʖ͡°) ... tutaj wielu dałoby się pokroić za 5,28 ( ͡°͜ʖ͡°)
Po całym tygodniu biegania zacząłem "czuć łydki", więc pomyślałem, że trzeba zrobić dzień przerwy i wczoraj nic nie biegałem. Tylko coś mi w tej historii nie pasowało - w życiu nie miałem takich objawów i doszedłem do wniosku, że trzeba poszukać źródła problemu. Przeanalizowałem dystans, szybkość i w końcu sprzęt - strzał w dziesiątkę!
@kadronios: już (dopiero?) 25 mi pyknęło. Problem jest taki, że koło ~22 moim znajomym często włącza się tryb 'rozwiązłości', a że relacje międzyludzkie cenię dużo bardziej niż treningi to nie mogę sobie pozwolić na takie poświęcenie ;)
Niestety musiałem wrócić do stolicy i już nie biegało się tak fajnie jak po otwockich lasach... Ale i tak było super! Widziałem, że już można pływać w Jeziorku Czerniakowskim także pewnie się pokuszę o jakiś lekki kilometr na rozpływanie w nowym sezonie :)
Technologia się na mnie buntuje... Wczoraj jakimś cudem usunąłem swój post, a dzisiaj w środku treningu wyłączyłem sobie endomondo i zamiast 6.5 km powinno być pewnie z ~7.5. W związku z tym doszedłem do wniosku, że przebiegnę jeszcze jedno małe kółko, które okazało się mieć ~2.5 km.
Niestety tym nie udało się obniżyć tempa tak jak mi było sugerowane, ale już przy następnym treningu zacznę biegać na słuchawkach, żeby bardziej kontrolować dystans i zacząć biegać interwałami. @kadronios: i @aukolb: Wielkie dzięki za rady! Powodzenia w realizacji
Już kilka treningów za mną, ale dopiero teraz do Was dołączam Mireczki! Postaram się biegać codziennie, póki co powoli się rozpędzam i robię dość krótkie dystanse (3-5 km), ale z czasem będę starał się biegać coraz więcej, a we wrześniu celuję w jakiś bieg na 10 km. Liczę na jakieś pięć plusików na zachętę i życzę powodzenia w realizacji Waszych celów! #biegajzwykopem #
@kadronios oj, współczuję... Może to i ostry początek, ale jak mówię - dużo w życiu 'sportowałem' i i ciągle czuć jakies tego efekty i w sumie to tempo ~4:40 jest mocno powtarzalne (pierwsze 5 kilometrów zrobiłem praktycznie dokładnie w takim tempie) i w sumie jakoś tak naturalnie mi się tak biega. A co do kontuzji to mam nadzieję, że moje 15-20 minutowe rozciąganie po każdym biegu mnie jakoś od nich uchroni
@shavack: a masz słuchawki jakieś z muzyka? W endomondo chyba jest głosowe powiadomienie o ilości kilometrów i tempie biegu co jakiś tam dystans.
@aukolb: można spróbować runkeepera, ma więcej powiadomień a przy tym ponoć dobre plany do różnych interwałów itp. - a treningi z endomondo przenieść tapiriikiem.
@shavack: No i.. wiesz jak jest, złota rączka Ci przyjdzie, weźmie 100-150, zrobi na szybko i burknie "odsuń się Pan i nie przeszkadzaj", ew rzuci żartem że za instruowanie to 200% ceny. ;) Cholera wie na kogo trafisz. A dobrzy fachowcy są zbyt zarobieni na takie małe robótki. Jak będziesz pisał nie zapomnij napisać co za budynek, jaka technologia
album:
sufjan stevens - carrie & lowell live
film: