Zrobiłem sobie wieczorny wypad do sąsiedniego miasta i siedzę właśnie w nadmorskiej, włoskiej restauracji słuchając świetnej muzyki. Przestałem odczuwać nerwicę i ciągłe napięcie; nie czuję nawet zmęczenia na myśl o kolejnym z kolei spotkaniu z korpo-menadżerką jutro z rana, która mnie opieprzy, bo "progres idzie za wolno". Muszę sobie częściej robić takie wypady ;)
I tak bierze mnie na przemyślenia: Jedyną rzeczą, jaka mnie jeszcze faktycznie motywuje do czegokolwiek w życiu, to rynki
Wyjeżdżam na ulicę i ma każdym kroku widzę auto za 50 000zł + za które ułożył bym sobie życie i wiele spraw.. Polacy chyba coraz więcej kradną i to na masową skalę. A ja jedyny skok jaki zrobiłen to na zwroty z Temu. Wśród złodziei mam czyste sumienie wszyscy w koło kradną i scamują a biedni są uczciwi tak było jest i pewnie będzie Albo grają na #gielda i nie