@cytmirka: To akurat powinien być problem między nim, a jego pracodawcą, a nie mną. Natomiast nie tyle wkurza mnie sam listonosz co cała ta firma - ta przesyłka może iść do mnie 2-3 dni a nie jeden, ale niech nie ściemniają, że miała miejsce próba doręczenia, skoro doskonale widzą, że tak nie było.
@sedros: @remfreak: Komunikat na czerwono o próbie doręczenia (nieudanej) oznacza najczęściej, że przesyłka była wydana, ale nie została doręczona z jakiegoś powodu (najczęściej winy Poczty). Powodów może być 150500 tysięcy.
Przykładowo ostatnio, jak się układałem przed wyjściem w rejon. To jedną dużą przesyłkę położyłem obok biurka, żeby się nie walała i mi nie przeszkadzała. Dopiero w rejonie zwróciłem uwagę na to, że jej nie mam. Z racji, że
Szukałem ostatnio pewnej książeczki dla dzieciaków i znalazłem ją jako ebooka w formacie pdf. Zamiast ceny informacja, że niedostępny... PDFy się skoczyły? :-D To jest nawet bardziej absurdalne niż sprzedawanie e-booków w cenie książek papierowych.
@Fenrirr: ale nie musisz jechac po opie, bo nie kazdy jest swiadomy istnienia licencji, wylacznosci na dana ksiazke itd.
Poza tym, skoro masz taka wiedze, to podziel sie z nami jakie sa roznice w kosztach "przygotowania publikacji" miedzy ksiazka papierowa, a ebookiem. Ciekawe jestem skali roznicy, skoro pomijamy wszystkie koszta druku.
Parę dni temu spotkałem lisa z młodą sarną w pysku. Na mój widok porzucił zdobycz i zniknął w zbożu. Mam nadzieję, że później ją odnalazł - w każdym razie gdy byłem w tym samym miejscu dwa dni później koźlęcia nie było na drodze.
Jeśli ktoś ma ochotę przeczytać dłuższy opis całej sytuacji to zapraszam tutaj.
W kwietniu tego roku, na kilka dni, na podmokłych łąkach niedaleko mojego domu, zatrzymała się para rycyków. Miałem nawet nadzieję, że odbędą lęgi, ale niestety po kilku dniach zniknęły.
Dziś w końcu przyszedł do mnie wymarzony Nikon D500 - wstępne odczucia są takie, że bije D7200 na głowę pod kątem sprawności AF. Z Sigmą 50-100 mm f/1,8, która na z D7200 była bardzo kapryśna, wyczynia cuda - mam wrażenie, że dał temu obiektywowi nowe życie. Wstępne testy z Tamronem 150-600 mm też wyglądają bardzo obiecująco - mam nadzieję, że dzięki temu na #sedrosfoto zawita nowa jakość - już się
Mirki z #fotografia i #nikon, podpowiedzcie proszę... Właśnie przyszedł do mnie Nikon D500 zamówiony z PasażFoto i patrzę a w środku nie ma instrukcji obsługi i karty gwarancyjnej. Gdy zadzwoniłem do sklepu dowiedziałem się, że to normalne bo aparaty przychodzą zza granicy i gwarancja jest na podstawie dowodu zakupu świadczona przez sprzedawcę i nie jest to oficjalna polska dystrybucja. Trochę mi się to nie podoba - tym
W moim zestawieniu odczytanych w tym roku błotniaków łąkowych zawitała pierwsza dama. Niedaleko Łukowa wraz z kolegą znaleźliśmy samicę ze znaczkami NJJJ (czarny, żółty, żółty, żółty), która wyraźnie jest w parze z nieoznakowanym samcem. Nieopodal latał jeszcze jeden samotny samiec. Niestety NJJJ, podobnie jak OJOP, którego znalazłem kilka dni wcześniej, najwyraźniej będzie gniazdować w rzepaku co nie jest najlepszą wiadomością bo skuteczność lęgów jest w nim dość niska.
Czasem szczęście dopisuje w najmniej oczekiwanym momencie.
Dziś podczas śniadania, zauważyłem przez okno tarasowe sylwetkę ptaka który latał kilkaset metrów dalej, ale od razu przykuło moją uwagę to w jaki sposób latał – to był lekki, pełen gracji lot, charakterystyczny dla błotniaka łąkowego. Szybko chwyciłem za aparat i zacząłem robić zdjęcia. Gdy odleciał, zacząłem oglądać to co ustrzeliłem i mimo, że jakość zdjęć jest kiepska to doskonale widać na nich kolory znaczków
Jaszczurka zwinka, która kilka dni temu wygrzewała się na moim podjeździe do garażu. :-)
-- Jeśli spodobało Ci się to zdjęcie to zapraszam do obserwowania tagu #sedrosfoto i odwiedzenia mojego fotobloga, gdzie znajdziesz więcej moich zdjęć.
@sedros: No i jednak wtopa. Mój nadworny przyrodnik twierdzi, że to jednak żyworódka (brak białoobrzeżonych plam na grzbiecie i kształt płytek i pasy przy nozdrzach).
Najpierw w południe 21,2 km z synkiem w foteliku na szutrach i asfalcie, a później po 7,9 km w odwiedziny do rodziny i z powrotem. Niby niedużo, ale dawno nie jeździłem i czuję to w nogach. Fajnie było. :-)
@czteroch: Dzięki. Jakbyś zauważył jakiegoś ze znaczkami to koniecznie zgłoś. :-) Dasz mi znać z jakiej okolicy jesteś? A jeśli chodzi o zdjęcia to zapraszam na moją stronkę. :-)
Pustułka dorwała Tupcia Chrupcia... To co było dalej możecie obejrzeć tu (klik) - nie dla wrażliwych. ¯\_(ツ)_/¯
-- Jeśli spodobało Ci się to zdjęcie to zapraszam do obserwowania tagu #sedrosfoto i odwiedzenia mojego fotobloga, gdzie znajdziesz więcej moich zdjęć.
Dziś rano znalazłem kolejnego błotniaka łąkowego ze znaczkami skrzydłowymi. Oto OJOB - samiec. W okolicy krążyła jeszcze samica, więc może będą małe OJOBiątka. ;-)
@RoastieRoast: Ptaki potrafią latać z tymi znaczkami wiele lat - sądzę, że gdyby znaczki miały na nie negatywny wpływ to albo padałyby ofiarą innych drapieżników albo padałyby z wycieńczenia lub głodu. Znaczki pozwalają za to bez problemu identyfikować ptaki z dużej odległości - znacząco większej niż w przypadku obrączek, dzięki czemu można się więcej o nich dowiedzieć i lepiej je chronić.
W ostatnią sobotę, 1 maja, udało mi się spełnić jedno z moich fotograficzno-przyrodniczych marzeń – sfotografowałem sowę – i to nie byle jaką bo uszatkę błotną, która w naszym kraju jest bardzo rzadko spotykana. Wikipedia twierdzi, że w latach 2008-2012 szacowano, że w całej Polsce było 0-10 par lęgowych.
@Vic124: Szukałem błotniaków łąkowych. Dzień wcześniej znalazłem błotniaka ze znaczkami skrzydłowymi (podobno mój odczyt był pierwszym w Polsce w tym roku) - zobacz poprzedni wpis na tagu. Gdy już się zbierałem do powrotu zauważyłem błotniaka stawowego na pocieszenie, zrobiłem mu parę zdjęć i zacząłem jechać dalej. Jeszcze jeden rzut okiem przez lornetkę i po drugiej strony drogi zauważyłem brązowy kształt - w pierwszej chwili pomyślałem, że to samica łąkowca, ale
Pierwszy spotkany w tym roku błotniak łąkowy i od razu odczyt znaczków skrzydłowych! Moi mili - oto OPMM! Wiem, że zdjęcia słabe ale i tak się cieszę jak małe dziecko. :-)
Dodatkowe zdjęcia w komentarzach.
-- Jeśli spodobało Ci się to zdjęcie to zapraszam do obserwowania tagu #sedrosfoto i odwiedzenia mojego fotobloga, gdzie znajdziesz więcej moich
Każdego dnia do Polski wjeżdzają miliony ton śmieci. Wiele z nich kończy w opuszczonych gospodarstwach i lasach. Okazuje się jednak, że dużą część odpadów "produkują" mieszkańcy okolicznych miejscowości. I chyba już wiem, dlaczego. Historia z życia, z cyklu co zrobić z połamanym...
Podobno to ptaszek, którego trzeba sobie wydeptać – i w sumie to tak było w moim przypadku, choć nieświadomie, bo było to moje pierwsze spotkanie z tym ptaszkiem.
W piękne niedzielne południe, 28 marca 2021 r., spacerowałem sobie po podmokłych łąkach gdy nagle z trawy, zaledwie ze dwa metry ode mnie, wyleciał malutki ptaszek. Gdy po chwili zacząłem iść dalej i wyleciał kolejny udało mi się już na tyle szybko wycelować aparat,
Przykładowo ostatnio, jak się układałem przed wyjściem w rejon. To jedną dużą przesyłkę położyłem obok biurka, żeby się nie walała i mi nie przeszkadzała. Dopiero w rejonie zwróciłem uwagę na to, że jej nie mam. Z racji, że