W pracy mamy jehową. Ogólnie nikt się do niej nie przywala i przez zespół jest traktowana normalnie. Pewnego dnia kolezanka z pracy, jako że obchodziła urodziny, przyniosła do firmy tort. Wszyscy zadowoleni, zlożyli życzenia, ale nie nasza jehowa... Wg jej przekonań, jak stwierdziła "takich świąt się nie obchodzi". No nic, olewamy ją i jemy tort. Około 13 przyszedł Pan dyrektor. Z okazji urodzin i pewnie pod wpływem miłej atmosfery, pozwolił pracownikom skończyć
@waldo: Gdzieś w radio słyszałem, że wspólny kredyt wiąże mocniej niż węzeł małżeński. Można dostać rozwód cywilny, można dostać rozwód kościelny, ale jak na podmianę kredytobiorcy bank się nie zgodzi to umarł w butach.
Małe dziecko z zespołem Downa uciekło na 2 metry od mamy, chyba chciało wejść na tory tramwajowe (akurat nic nie jechało), a ona do niego krzyczy na cały przystanek: CHYBA JESTEŚ NIENORMALNY!
źródło: comment_gjlqAWMzt96UoVw8bF8DhD61UHbgYo3N.jpg
Pobierz