Mieszkam obok parku, zajebisty duży rekreacyjny park. Jeszcze parę lat temu na luzie można było wyjść tam, usiąść na kocu na polance czy nad wodą. Dzisiaj tego nie zrobisz, bo polana jest przeorana i obsrana przez kundle - w sumie to jeszcze nic, bo jak już znajdziesz miejsce i siądziesz to zaraz jakieś bydle podleci. Nienawidzę psów, dwa razy jako dziecko zostałem pogryziony w tym w twarz wracając ze szkoły, nie mogę

rafau16


















