William Yang - świetny występ. Klasycznie, dostojnie, świetna kontrola dźwięku, brzmienie, technika. Miałem odczucie, że grał blisko orkiestry. Szczególnie larghetto pięknie zagrał. No i imo najlepszy polonez-fantazja do tej pory.
Zitong Wang - mam ambiwalentne odczucia. Zachwyciła mnie pięknym brzmieniem w III etapie, a dziś jakby zabrakło trochę konsystencji. Ale grała szlachetnie, a rondo nawet popisowo. Na plus, ale bez "wow".
@psycha: Prawda, pewnie zmęczenie dało się we znaki, bo chyba u większości zawodników widać, a w zasadzie słychać lekki spadek formy, co jest normalne w tak długim i wymagającym konkursie. Co do Zitong, to trochę mnie jej polonez rozczarował, ale nadrobiła koncertem, rondo wzorowe. Nie wiem, czy to jest na wygraną, ale finał w pełni zasłużony. Może wyróżnienie wpadnie.
Shindo - kibicowałem jej, ale dziś mnie nie porwała. Zaczęła sztywno i jakby nie mogła się odnaleźć w koncercie. Pod koniec larghetto zaczęło być dobrze, choć rondo też grała nerwowo. Szkoda mi jej. Miała przebłyski pięknej gry, ale też stosunkowo dużo błędów.
Ong - ostatecznie na plus. Na pewno gra indywidualnie i ma swój styl. Moje odczucie jest takie, że w jednym fragmencie potrafi zaczarować dźwiękiem, żeby chwilę później zagrać ordynarnie. Ale jego gra jest żywa.
@sayrel: I to tak przez cały Konkurs. Mnie podobał się w II etapie, z kolei po III byłem przekonany, że nie ma szans przejść dalej. Zgadzam się, że jest w tej grze autentyczność.
Tianyao - rewelacyjny występ. Przepięknie odegrany koncert. Dojrzałość w grze, elegancja, kontrola dźwięku, technika, wydobywanie szczegółów, gra razem z orkiestrą. W II i III etapie zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a dziś mam efekt "wow". Niesamowity talent.
Eric Lu - bardzo mi się podobał. Widać po nim doświadczenie w grze. Nie lubię koncertu f-moll, ale grał tak, że słuchało mi się z przyjemnością. Fantazja na tle Tianyou też brzmiała interesująco.
W ogóle mam wrażenie, że coś jest nie tak z dźwiękiem. Jakby fortepian grał troszkę wyżej względem orkiestry.
Tianyou - nie przekonał mnie. Odczucie, że grał monotonnie, jakby obok koncertu i orkiestry, nawet jak próbował kolorować dźwiękiem, to wychodziło sztywno. Stres na pewno dołożył swoje. Rondo chyba najlepsze.
Kogo szanowni tagowi eksperci zabraliby do finału? Moja lista prezentuje się następująco: 1. Kevin Chen 2. David Khrikuli 3. Hyuk Lee 4. Tianyou Li 5. Eric Lu
@uncle_freddie: Próbowałem napisać swoją dziesiątkę, ale nie potrafię ( ͡º͜ʖ͡º) Jedynie na Kevina postawiłbym pieniądze, że wejdzie do finału. Na pewno chciałbym usłyszeć Khrikuliego, Tianyao i Shindo. Zitong Wang dziś zrobiła na mnie duże wrażenie wyjątkowym miękkim brzmieniem. Hyuk całościowo podobał mi się bardziej od brata. Miałem wrażenie, że Polacy robili stosunkowo najwięcej błędów. Mimo całej sympatii do Pawlaka to w finale go nie
Shindo - świetny występ, najlepszy dziś. Kończąc I etap zrobiła na mnie wrażenie subtelną grą, a teraz najbardziej podobały mi się żywe i głośne partie, zwłaszcza scherzo w sonacie oraz polonez. Mam odczucie, że zagrała je, zachowując dużą elegancję, nie przekraczając linii, kiedy gra staje się chaotyczna. Nie pamiętam jej gry sprzed 4 lat, a w tym roku bardzo chciałbym zobaczyć ją w finale. Trzymam kciuki.
@aks_762: Mnie też się jego mazurki podobały, zwłaszcza nr 4. A w sesji porannej Tianyao również połączyła berceuse z sonatą, ale w odwrotnej kolejności i dało to też ciekawy efekt.
Tianyao - świetny występ. Rewelacyjna technika i kontrola dźwięku. Jak słucham jej gry, to mam takie odczucie, że ona od początku do końca realizuje plan interpretacyjny i nie daje się ponieść doraźnym emocjom. Duże wrażenie zrobiła na mnie w II etapie i teraz jest tak samo, a przecież ma jeszcze 16 lat. Ciekawy program z preludium nr 15 do sonaty b-moll i tym berceuse jako "postludium".
Khrikuli zepsuł mi odsłuch całej sesji wieczornej, bo po nim nikt z czwórki już tak do mnie nie przemówił grą. Najbliżej była Kuwahara, do której czuję sympatię od I etapu, ale też coś mi w jej grze dziś nie leżało, choć nie wiem co dokładnie. Najdalej z kolei Hyo, który grał tak jakoś gęsto, wirtuozersko (chociaż np. tę dziwność finale sonaty odegrał świetnie). Ale może taki dzień, że potrzebowałem gry bardzo stonowanej
Wpis chwalipiętowy (。◕‿‿◕。) Moje zdjęcia ptaszków zostały docenione przez panią od przyrody z pewnej krakowskiej szkoły podstawowej i zaproponowała mi, że chce kilkoma wybranymi fotkami ozdobić klasę przyrodniczą. No i od dziś wiszą już oficjalnie. Ja wiem, że na wykopie siedzi mnóstwo ludzi z wielkimi sukcesami za sobą, ale ten malutki jest dla mnie bardzo cenny. Mam nadzieje, że mieli wernisaż z oranżadą Helena i
@okoniaczek: Urocze. Skojarzyło mi się z piramidą Maslowa: potrzeba przynależności do ptasiego stada, potrzeba uznania skrzydlatych przyjaciół itd. ( ͡°͜ʖ͡°)
Więc znów o krzywdzie zaczniesz swojej?
Ach, kogóż ona niepokoi...
#konkurschopinowski