Miałem okazję pobawić się dziś w trapera-odkrywcę. Miałem do załatwienia sprawę w Sokółce - mieścina pewnie ze 20 tys mieszkańców, czyli nie taka mała. Ma centrum, koścół, ratusz, do tego ze sto ulic, a może i więcej. Po drodze padł mi telefon - z nawigacja itd. Na szczęście pamiętałem adres: ul Kolejowa 25. Oczywiście najprościej byłoby zapytać kogoś o drogę - ale to by ublizyło mojej samczej naturze.
@irecky: takim ludziom przypisuje największą szansę przeżycia w post-apokaliptycznym świecie! Wyprzedzają Cię tylko w klasyfikacji Bear Grylls, Keith Richards i karaluchy.
@irecky: Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja
#gfycatbot - TAG DO DODANIA NA CZARNOLISTO. Gif z wpisu waży 3639 kB - dzięki gfycat waga zmieniła się na 1270 kB. Aby w przyszłości wrzucać od razu skompresowane wersje (gfy), korzystaj ze strony http://gfycat.com/ /wpis dodany przez bota/
Ok, postaram się wyjaśnić, choć jestem samoukiem i nie wiem czy wytłumaczę to jak trzeba. Poziom trudności uważam za średni, nie jest to nic ponad Twoje
Ojciec za dzieciaka pojechał z rodzicami na Białoruś, do dalszej rodziny
Gadka szmatka, nagle temat schodzi na to ze w polsce bieda i nawet ziemniakow nie