Dzień był do bani, jak każdy inny. Spałam do 15, potem była jeszcze drzemka od 20 do 23. Jedyny plus tego dnia to taki, że w końcu wzięłam się za rekcję czasowników I ćwiczyłam dziś pierwsze 5 ze 102, które sobie naszykowałam (téléphoner à qn, écrire à qn, parler à qn de qch, attendre qch, appartenir à qn)
@poorepsilon: no ja tez ubie i tylko własciwie Je veux i Si jamais j'oublie kiedyś znajoma z apteki mi powiedziała o tej wokalistce, posłuchałem chwile i nie pdeszlo mi, a potem jakoś załąpałem linię melodii i sobie podśpiewuje czasem, oczywiście kalecząc francuski, ale śpiewam bardzo ładnie fonetycznie hehe
Od dziesiątego roku życia cierpię na lęk egzystencjalny. Jak to z lękiem bywa, z czasem słabnie, jakby mój mózg powoli godził się z faktem, że człowiek umiera. Kiedy byłam dzieckiem, momenty ataku były bolesne i naznaczone histerycznym krzykiem oraz samookaleczaniem. Z biegiem lat stało się to mniej dotkliwe: kilka wykrzyczanych słów, drżenie ciała, przyspieszone bicie serca, a potem nagły spokój.
Obecnie mój lęk egzystencjalny pojawia się prawie niezauważenie. Nie ma już krzyków,
Szmidt Krzysztof J. „Kreatywność na 33 sposoby. Odkryj swój twórczy potencjał" Ocena: 2/3, gdzie 1 – nie polecam, 2 – OK, 3 – polecam gorąco. #ilenatrzy
Kolejny dzień i kolejne wyjście, już bardziej ustrukturyzowane, podyktowane potrzebą pójścia do sklepu. Wieczór. Nieubłaganie wszystko owija się mrokiem, ale złoto jesiennych liści wciąż przebija się przez tę ciemność.
Wyszłam z domu, nie wiem po co. Po prostu poszłam. Przez chwilę pomyślałam, że mogłabym pojechać do centrum, mam ze sobą plecak a w nim dokumenty, więc wszystko czego potrzeba.
Zaczęło padać. Najpierw pojedyncze krople uderzały w głowę, osłoniętą niczym więcej poza białymi słuchawkami. Mam szalik ale i tak jest zimno, zimno i mokro. Staram się tym nie przejmować.
W drodze na przystanek zrobiłam zdjęcie. Jest ciemno, przez mój wzrok światło latarni rozlewa się
Tiffany Watt Smith „Alfabet ludzkich uczuć" Ocena: 2/3, gdzie 1 – nie polecam, 2 – OK, 3 – polecam gorąco. Okej, ale nic nie stracicie, jak darujecie sobie tę książkę #ilenatrzy
Aleksandra Niedźwiedź „Z czego się śmiano w średniowieczu?" Ocena: 2/3, gdzie 1 – nie polecam, 2 – OK, 3 – polecam gorąco. Skala tylko trzystopniowa, więc dodam jeszcze komentarz; uważam, że ta książka była odrobine gorsza od ostatniej ocenionej, głównie dlatego, że traktuje o czymś innym. Ale i tak warto się z nią zapoznać. #ilenatrzy
Jechałam jakiś czas temu autobusem i słyszałam, jak jakiś mężczyzna mówi do młodej dziewczyny "przepraszam, ale mam takie głupie pytanie... proszę się nie przerazić... ale byłem 27 lat w więzieniu, ostatnio wyszedłem i szukam dziewczyny...". Ona oczywiście odmówiła, ale koniec końców miło sobie przez chwilę rozmawiali. On pochwalił jej włosy, ona podziękowała. Możliwe, że ten pan mówił nieprawdę i wcale nie było go w więzieniu. Ale jeśli był, to raczej musiał przynajmniej
Gustave Le Bon „Psychologia tłumu" Ocena: 2/3, gdzie 1 – nie polecam, 2 – OK, 3 – polecam gorąco. W sumie książka była zadowalająca, ale może lepiej byłoby ją przeczytać, a nie przesłuchać. #ilenatrzy
kiedyś znajoma z apteki mi powiedziała o tej wokalistce, posłuchałem chwile i nie pdeszlo mi, a potem jakoś załąpałem linię melodii i sobie podśpiewuje czasem, oczywiście kalecząc francuski, ale śpiewam bardzo ładnie fonetycznie hehe