Wnerwia mnie, że jak masz depresję, to jest prawie niemożliwe robić coś wymagającego planowania i systematyczności. Bo nawet jeśli leki działają, to nie ma tak, że czujesz się już ok, tylko raz ok, potem mega dół, potem znowu jako tako i znowu dół. Fajnie, że tych dołów jest mniej, dlatego koniec końców warto brać leki. Jednak nie zmienia to faktu, że twoja energia do robienia czegoś jest ciągle niszczona, a zanim zdążysz

poorepsilon












