Autor nieznany „Księga Hioba" Ocena: 1/3, gdzie 1 – nie polecam, 2 – OK, 3 – polecam gorąco. Nie potrafię docenić tego dzieła i jednocześnie dziwię się, że jest na liście 100 najsłynniejszych książek według Norweskiego Klubu Książki. Za co została tam dodana, co ma reprezentować. #ilenatrzy
@pod_sloncem_szatana: Wiem, że książka jest określana jako pozycja dla młodzieży, ale ja słuchałam jej, bo znajduje się na liście 100 najsłynniejszych książek według Norweskiego Klubu Książki i nie do końca rozumiem co ona tam robi. Jest w porządku, ale wiele dużo lepszych książek nie znalazło na liście miejsca. Jeśli literaturą młodzieżową określa się to co napisał np. Juliusz Verne to jest ku temu powód. W podróży do Wnętrza Ziemi była
Obraz pogoni za niebezpiecznym wielorybem może rozpalać wyobraźnię młodych ludzi, możliwe więc, że niektórzy księgarze i dystrybutorzy próbują to wykorzystać poprzez przypisanie „Moby Dicka” z premedytacją do literatury młodzieżowej, mimo że nie ma z nią kompletnie nic wspólnego. A i ci, którzy nastawiają się na powieść przygodową w typie utworów Juliusza Verne'a, też mogą przeżyć rozczarowanie, wszakże warstwa przygodowa jest tu ledwie naskórkowa. „Moby Dick” to powieść metafizyczna epoki tzw. czarnego romantyzmu
Wyłączyłam komputer na godzinę, nie było żadnego dźwięku poza stróżką wody krążącą w fontannie moich kotów. Napisałam wiersz, pierwszy od pół roku. Teraz widzę ile uwagi poświęcam na Internet, scrollowanie wykopu, oglądanie My Little Pony czy simsy, dużo za dużo.
Boję się zasnąć. Wczoraj miałam bardzo dziwny sen, śniła mi się moja mama, była naga, z głowy leciały jej stróżki krwi i miała rany o owalnym kształcie, które pokrywały dużą część jej ciała. Rany te były bardzo dziwne, nie lala się z nich krew, ale była to jakby dziura w skórze dosięgająca tkanek i mięśni. Pamiętam, że zaprowadziłam mamę do łazienki by umyć ją w wannie, ale gdy szorowałam jej ciało, gąbka
@poorepsilon: to chyba o snach z zebami, ale ja mam tego pecha, ze co zab, to trup, ale szacuje, ze babka jeszcze z rok dwa pozyje, jezeli mierzyc to miara tego kłaka
Dawno zaakceptowałam to, że jestem kobietą, ale bardzo często czuję żal, wstręt i wstyd z tego powodu. Nie ma co się spierać, mężczyzna jest lepszym, był i będzie. Kobieta to wątła istota, zmanierowana, zorientowana na życiu, wrażliwa, ale pozbawiona wrażliwości artystycznej. Doprawdy istne debilitas mentis. Może gdybym żyła jak każda inna, była zorientiwana na interakcjach społecznych, w późniejszym etapie na rodzinie i wychowaniu dzieci, wiodła bym szczęśliwe życie. Żyję inaczej, od dziecka
@poorepsilon: Bo pan Koterski to jednak fachowiec jest. Tak jak żółć jest najbardziej polskim słowem, tak Miauczyński jest najbardziej polskim polakiem. Archetypem.
@poorepsilon: coś kiepsko z poczuciem własnej wartości u Ciebie. Skąd w ogóle takie przemyślenia na temat kobiet w czasach, gdzie kobiety udowodniły swoją wartość i to, że nadają się do czegoś więcej niż tylko do bycia kurą domową i zajmowania się dziećmi? Niejedna kobieta osiągnęła wiele swoją własną pracą i kreatywnością, również jeśli chodzi o dorobek artystyczny. Chociaż z drugiej strony ziobro zdziwienia że akurat na wykopie spotykam się z
Zauważyłam, że bardzo często przejawiam negatywną cechę braku umiaru. Jak w coś gram to zajmuje mi to cały czas. Grałam w lutym w Dealer's Life 2, zależało mi by zdobyć jak najwięcej osiągnięć, więc przez ok 3 dni grałam po kilkanaście godzin bez przerwy. Ostatnio podobna sytuacja była z Road 96, ale z racji rozmiaru gry, zajęło mi to mniej. Skończyłam gry, zdobyłam osiągnięcie, odinstalowałam i już dla mnie nie istnieją. Na
Podoba mi się ta rosyjska arystokracja. Chciałoby się mieć wieś z przynajmniej dwustoma duszami, tytuł szlachecki i przyjemne mieszkanko w Petersburgu lub Moskwie. Ale, wiedząc jak mało osób może być wyższą klasą społeczną, pewnie zdarzyłoby mi się być chłopką. I gdybym to ja nie umarła rodząc się, zostałabym zmuszona do małżeństwa z chłopem, który by pił, mnie bil i gwałcił. Najprawdopodobniej dożyłabym czterdziestki, umarła w połogu, zatłuczona przez męża lub w wyniku
Jakiekolwiek dzieło literackie z gatunku belletrystyka to wgląd w kawałek życia istot ludzkich. Obserwujemy ich poczynania od punktu A do punktu B, ale przecież oni, postacie główne i poboczne urodzili się i umrą, a zdarza się, że powieść tego nie zawiera. Co robił Rodion Raskolnikow zanim zapisał się na studia i co będzie robił gdy skończy się jego katorga? Nie wiem, a przecież on to przeżył i przeżyje, mimo że nie będzie
Ocena: 1/3, gdzie 1 – nie polecam, 2 – OK, 3 – polecam gorąco.
Nie potrafię docenić tego dzieła i jednocześnie dziwię się, że jest na liście 100 najsłynniejszych książek według Norweskiego Klubu Książki. Za co została tam dodana, co ma reprezentować.
#ilenatrzy