Siostra mojej panny (waga jakieś 110 kg) podobno sporo chorowała jako dziecko, przyjmowała dziwne leki i do tego te nieszczesne geny po matce i ciężko jej schudnąć. .Kiedyś przyłapałem ją jak wpieprzała majonez łyżką, blee cholerna genetyka.
Krew mnie zalewa po dzisiejszej kolędzie. Pech chciał, że odwiedziłem matkę w czasię kolędy, ministraci spoko, pomylili słowa ale uśmialiśmy się, spytali się nawet mojej mamy czy ma fejsa :), potem wpadł ksiądz spytał czy są jakieś pytania i stwierdził, że o pogodzie nie będzie rozmawiał i wyszedł wtf.
#kiciochpyta #standup