Szanowni z tagu #przegryw,
W nawiązaniu do moich poprzednich #gownowpis o wychodzeniu z przegrywixu. Wczoraj byłem na Orlenie i powiem wam szczerze, że jak na tak małe miasto w jakim mieszkam to niezły #!$%@? tam jest ( ͡° ͜ʖ ͡°). Mimo wszystko dałem sobie radę i nie miałem palpitacji serca przy kontakcie z klientami. Jakoś to poszło na koniec dnia mi się kasa zgadzała także nie #!$%@?łem sam siebie w dupala. Jakby tego było mało, wynegocjowałem lepszą stawkę w januszexie i tam zaczynam od poniedziałku #praca. Czuję dobrze ale wyłamałem się wczoraj z #nofapchallenge, który miałem zamiast kontynuować przez dłuższy czas, ale nie przejmuję się i zaczynam od nowa; aktualny stan to 1/7. Dziś niezbyt co mam robić z wolnym czasem także postanowiłem sobie poczytać książki związane z moim kierunkiem #studbaza (może się uda).
Ostatni tydzień oceniam na duży plus. Stałem się bardziej otwarty na ludzi, doświadczenie pracy na Orlenie tez mi otworzyło oczy, że jednak ludzie nie są tacy #!$%@? i straszni.
Na ogromny plus oceniam to, że zacząłem jeść 5 posiłków dziennie, jeszcze nie jest to w regularnych porach ale małymi krokami do przodu. Ograniczyłem social media do jakiejś tam bardziej adekwatnej normy czasu dziennie, bo wydaje mi się, że to (kolejne) uzależnienie w dużej mierze przyczynia się do #!$%@? mózgowego i zaniku skilla społecznego.
To wszystko jest śmieszne, najbardziej bawi mnie to, że wyzwoliłem w sobie radość i potrafię się cieszyć z takich pierdół jak np. te 5 posiłków dziennie. Obudziło się we mnie więcej optymizmu, przez co łatwiej mi podchodzić do normalnych, codziennych zajęć.
Życzę wam Mirunie silnej woli w dążeniu do celu i nie przejmowania
W nawiązaniu do moich poprzednich #gownowpis o wychodzeniu z przegrywixu. Wczoraj byłem na Orlenie i powiem wam szczerze, że jak na tak małe miasto w jakim mieszkam to niezły #!$%@? tam jest ( ͡° ͜ʖ ͡°). Mimo wszystko dałem sobie radę i nie miałem palpitacji serca przy kontakcie z klientami. Jakoś to poszło na koniec dnia mi się kasa zgadzała także nie #!$%@?łem sam siebie w dupala. Jakby tego było mało, wynegocjowałem lepszą stawkę w januszexie i tam zaczynam od poniedziałku #praca. Czuję dobrze ale wyłamałem się wczoraj z #nofapchallenge, który miałem zamiast kontynuować przez dłuższy czas, ale nie przejmuję się i zaczynam od nowa; aktualny stan to 1/7. Dziś niezbyt co mam robić z wolnym czasem także postanowiłem sobie poczytać książki związane z moim kierunkiem #studbaza (może się uda).
Ostatni tydzień oceniam na duży plus. Stałem się bardziej otwarty na ludzi, doświadczenie pracy na Orlenie tez mi otworzyło oczy, że jednak ludzie nie są tacy #!$%@? i straszni.
Na ogromny plus oceniam to, że zacząłem jeść 5 posiłków dziennie, jeszcze nie jest to w regularnych porach ale małymi krokami do przodu. Ograniczyłem social media do jakiejś tam bardziej adekwatnej normy czasu dziennie, bo wydaje mi się, że to (kolejne) uzależnienie w dużej mierze przyczynia się do #!$%@? mózgowego i zaniku skilla społecznego.
To wszystko jest śmieszne, najbardziej bawi mnie to, że wyzwoliłem w sobie radość i potrafię się cieszyć z takich pierdół jak np. te 5 posiłków dziennie. Obudziło się we mnie więcej optymizmu, przez co łatwiej mi podchodzić do normalnych, codziennych zajęć.
Życzę wam Mirunie silnej woli w dążeniu do celu i nie przejmowania








https://www.youtube.com/watch?v=3IjBku6gHek
#famemma #danielmagical #bonusbgc #patostreamy