Mam kuzyna, nazwijmy go Wojtek.
Serdecznie Wojtka nie znosiłem (i nadal nie znoszę, ale teraz już z rozpędu). Mieszkaliśmy niemal w sąsiednich blokach, chodziliśmy do jednej szkoły (Wojtek jest rok młodszy) ale nie utrzymywałem z nim kontaktu, i praktycznie się do siebie nie odzywaliśmy.
Wojtek od zawsze był mi przedstawiany jako wzór cnót wszelakich.
Miałem
Serdecznie Wojtka nie znosiłem (i nadal nie znoszę, ale teraz już z rozpędu). Mieszkaliśmy niemal w sąsiednich blokach, chodziliśmy do jednej szkoły (Wojtek jest rok młodszy) ale nie utrzymywałem z nim kontaktu, i praktycznie się do siebie nie odzywaliśmy.
Wojtek od zawsze był mi przedstawiany jako wzór cnót wszelakich.
Miałem



























Pan Donald wytresował ich jak trzeba, fachowiec xD