Czytanie z pierwszego listu św Krezusa do inwestorów:
"Bracia, nie lękajcie się korekt ani zniżek, bo jak ziarno musi obumrzeć, by wydać plon, tak i wasze akcje, jeśli wytrwacie, przyniosą zysk stokrotny. Nie sprzedawajcie w trwodze, lecz trzymajcie z wiarą, bo tylko cierpliwi ujrzą żniwo."
Obecnie każdy nadmiarowy hajs inwestuje w nadpłatę kredytu - przez co spadnie on jakoś w max 2 lata. Poprzedni spłaciłem tak samo. Naszła mnie taka myśl: czy taka strategia #inwestowanie jest optymalna? Czy może lepiej byłoby część siana przeznaczać na nadpłatę a część np zainteresować się #gielda?
@Zoriuszka: ja robię 50/50 - połowa oszczędności w kredyt, reszta w inwestycje. Czy z punktu widzenia wyników jest to optymalne? Raczej nie, stopy zwrotu z inwestycji po kilku latach mam mniejsze niż oprocentowanie kredytu - aczkolwiek nadal satysfakcjonujące. Ale za to w tym czasie zbudowałem sobie solidne oszczędności. Nadpłata kredytu jednak ma tą wadę, że nadpłaconej kasy już nie odzyskasz w razie nagłej potrzeby. Więc wszystko zależy od konkretnej sytuacji
@ElPicasso: trzymam kciuki. Polecam też od czasu do czasu obejrzeć lub poczytać jakąś książkę o samodyscyplinie. Nic odkrywczego zazwyczaj tam nie znajdziesz, ale potrafi to co jakiś czas odbudować lub utrzymać motywację do pracy nad sobą - przynajmniej mi to pomaga
@huopisko: tzw. inflacja wydatków. Wiele osób bez świadomości ekonomicznej po prostu zawsze będzie wydawać tyle, ile ma, nie myśląc o przyszłości. Oczywiście na początku ma to sens, jeśli zarabiało się minimum i dostało podwyżkę to wiadomo jest, że wtedy warto na pewne rzeczy wydawać więcej (lepsza dieta, dbanie o zdrowie, ubezpieczenia i inne podstawowe potrzeby). Natomiast od pewnego poziomu to już wydawanie na zbytki - i jeśli ktoś w takiej
@salo91: a no, samo PBK bez struktury gospodarki może być bardzo mylące. Tak samo np. duże nakłady na policję wpływają pozytywnie na PBK, a przecież mogą być oznaką wysokiej przestępczości. Jeszcze jest ok, jeśli chodzi o analizę zachowania się gospodarki danego kraju, ale przy porównywaniu prosperity między krajami już jest gorzej. W książce Vaclava Smila "Liczby nie kłamią" perorował np. że w takim przypadku dużo lepszym wskaźnikiem dobrobytu jest śmiertelność
@deathlef: byłem tam na wakacje ze dwa lata temu. Największa atrakcja to fakt, że nazwa wsi nie ma nic wspólnego z wyskokowymi majtkami: Nazwa obecna ustaliła się w XIX w. Pochodzi od dwóch kaszubskich słów: swora, czyli warkocz pleciony z korzeni sosnowych, wykorzystywany do umacniania, czyli gacenia, brzegów (gacy) jezior i rzek przez mieszkańców.
@przegrywoski02: jak zapyta to powiedz "się nie interesuj, bo kociej mordy dostaniesz" - on wtedy zrozumie twoją dominującą pozycję i więcej nie będzie cie pytać o to
Zastanawiam się jak policzyć całkowity zysk z wynajmu nieruchomości kupionej na kredyt. Warunki wybrałem raczej pesymistyczne. Załóżmy że nieruchomość kosztuje 500k, wkład 50k, rata 3300zł, wynajem za 2200zł. Roczna "strata" przy wynajmie 11 miesięcy na rok to 15400zł. Wartość nieruchomości po 25 latach biorąc pod uwagę wzrost wartości o 4% rocznie to 875k, odjąć stratę to wynik końcowy pozostaje na poziomie 490k przy inwestycji własnej 50k (pewnie jeszcze odsetki od kredytu można
"Bracia, nie lękajcie się korekt ani zniżek, bo jak ziarno musi obumrzeć, by wydać plon, tak i wasze akcje, jeśli wytrwacie, przyniosą zysk stokrotny. Nie sprzedawajcie w trwodze, lecz trzymajcie z wiarą, bo tylko cierpliwi ujrzą żniwo."
#gielda
źródło: temp_file5868592662536294278
Pobierz