Branża It, czyli szybka droga do wypalenia
Kiedy kilka lat temu zaczynałem pracę w branży It byłem pewien, ze złapałem Boga za nogi. Praca w ciepłym, wyremontowanym biurze. Nowi ludzie, mający podobne zainteresowania lub przynajmniej mówiący podobnym językiem. Fajny sprzęt, dwa-trzy monitory. Wynagrodzenie, o którym większość ludzi może pomarzyć oraz ciekawe benefity. Duży system, w którym wiele się dzieje, a także możliwość samorozwoju budziła u mnie ekscytację. Kultura pracy wydawała się niesamowita, wszystko
Kiedy kilka lat temu zaczynałem pracę w branży It byłem pewien, ze złapałem Boga za nogi. Praca w ciepłym, wyremontowanym biurze. Nowi ludzie, mający podobne zainteresowania lub przynajmniej mówiący podobnym językiem. Fajny sprzęt, dwa-trzy monitory. Wynagrodzenie, o którym większość ludzi może pomarzyć oraz ciekawe benefity. Duży system, w którym wiele się dzieje, a także możliwość samorozwoju budziła u mnie ekscytację. Kultura pracy wydawała się niesamowita, wszystko








Etatowe "cyber wojsko"