Był sobie pewien Jacek, który po latach błądzenia po rynkach świata postanowił żyć prosto. Sprzedał pojedyncze akcje, opuścił fora pełne wrzasku i zamieszkał w ciszy portfela opartego na indeksie: szerokim, tanim i nudnym. Jego dni płynęły w rytmie cierpliwości. Jadł chleb dywidendy, pił wodę procentu składanego. I było mu dobrze.
Lecz rynek, widząc jego spokój, nie mógł tego znieść.
Ale Roblox zgasili, z +20% na pre do praktycznie na zero aktualnie... widać jeszcze trochę pozbieramy tych akcji gamedevu zanim ludzie ogarną jakim kapiszonem jest to genie xd #gielda
co byście odpowiedzieli na pytanie podczas rozmowy o pracę w #januszex „skoro interesuje się pan inwestowaniem, to czy warto pracować?” ( ͡°͜ʖ͡°)ノ⌐■-■ #gielda #pracbaza
@mikszu: Jestem ciekaw jak to sie skonczy, czy to naprawde jakas zmiana sentymentu do sektora, czy okazja roku i za chwile przyjdzie dzien odwrotu na odbicie V jak to bylo przy covidzie i kto odwazny dostanie szybkie 30%
@jason676: ech, kupiłem po 225, jak spadnie poniżej 195 to trzeba będzie uśrednić, ale no mam nadzieję, że GTA 6 uratuje i wystrzelą to the moon ale nie powiem kusi już teraz uśredniać, ale trzeba trzymać pięści twardo
✨️ Jak przetrwać pierwsze miesiące na giełdzie?Ⓘ Jak wspominacie swoje pierwsze miesiące na giełdzie? Jak radziliście sobie z pierwszymi fomo/stratami?
W styczniu przeszedłem z demo na realne środki. Wrzuciłem kwotę, która spokojnie mogę wygospodarować (kilka tysięcy) bez zauważalnego uszczerbku na portfelu i zakupiłem etf (wig40, sp500, copper) oraz akcje (rocketlab, amd, redwire, synektik).
Do afery z Grenlandia wzrosty przekroczyły moje oczekiwania, a teraz niektóre pozycje mocno się zaczerwieniły. Miałem plan w drugim
@ja_tu_tylko_na_moment: nie do końca, skoro mogę sobie wyklikać moduł/soft/stronkę w AI w 3 dni to na cholere mi SaaS za który musze płacić milion monet? (tak tak, wiem cope inwestora, ale czasami myślę, że tak to serio widzi inwestor)
Był sobie pewien Jacek, który po latach błądzenia po rynkach świata postanowił żyć prosto. Sprzedał pojedyncze akcje, opuścił fora pełne wrzasku i zamieszkał w ciszy portfela opartego na indeksie: szerokim, tanim i nudnym. Jego dni płynęły w rytmie cierpliwości. Jadł chleb dywidendy, pił wodę procentu składanego. I było mu dobrze.
Lecz rynek, widząc jego spokój, nie mógł tego znieść.
Najpierw
źródło: ajgnmd
Pobierz