"Pragnę podziękować Polsce, chcę podziękować narodowi polskiemu, bo to jest bezprecedensowe wsparcie dla Ukrainy. To nie znaczy, że miałem wątpliwości, że otrzymamy takie wsparcie. Po prostu jestem wdzięczny. Polska robi wszystko, by Ukraińcy nie czuli się jak uchodźcy, by czuli się dobrze".
Uwaga, filmik poniżej to potężna dawka #nostalgia.
FIFA Road to World Cup 98 - moja pierwsza pełna wersja #fifa. W ciul klimatyczne intro, podobnie menu i kogut Footix. Tryb halowy (szklane ściany i rzułta włochata piłka FTW), tryb rzutów karnych, a przede wszystkim pełne eliminacje do Mundialu i długie godziny łojenia Polską z takimi gwiazdami w składzie jak Citko, Szamotulski czy Mario Piekario, a wreszcie sam
Wojska Obrony Terytorialnej zamówiły dla swoich żołnierzy tysiące profesjonalnych kompasów. Zamiast nich dostały niskiej jakości chińskie urządzenia dostępne na azjatyckich portalach aukcyjnych.
Major nie odpowiada jednak na pytanie, czy sprawdzono zwycięski kompas pod względem deklarowanych przez oferenta parametrów. Informuje nas tylko, że treść dokumentów odpowiada wojskowym wymogom.
W trakcie zdarzenia zniszczeniu uległ między innymi rower ;) Nie pracuję w hutnictwie, więc ciężko mi oceniać, CO DOKŁADNIE się zdarzyło. Jako ciekawostkę dodam, że w 2015 roku przyczyną podobnego zdarzenia był atak hakerski: https://www.rt.com/news/216379-germany-steel-plant-hack/
z prof. Bogdanem Góralczykiem rozmawia Jakub Kamiński Amerykanie nie mogą pójść ostro na zderzenie z Chinami ze względu na zacieśniający się sojusz Pekinu z Moskwą. Przez to Waszyngton nie może domknąć Indo-Pacyfiku, co pozwoliłoby na okrążenie Państwa Środka przez system sojuszy
Sentyment mam, ale polecam wgranie sobie emulatora do np. Raspberry Pi. Spokojnie działa z padami USB / BT Ostro się w to wkręciłem ostatnio i pierwsze co stwierdziłem to to że te gry były bardzo... trudne. Jak człowiek w to grał w wieku kilku lat to nie wiem. Wróciłem np. do mojego ukochanego Big Nose'a i szok. Bez sejwowania nie ma szans przejść tej gry, ledwo się z pierwszej wyspy wychodzi. Z
@atari666: Na pewno nie chodzi mi o kwestie sprzętowe. Nie odczuwałem opóźnień. Te gry były po prostu bardzo trudne. 1. Nie miały sejwowania. 2. Nie było jako takich checkpointów. 3. Konsola nic nie zapamiętywała i ciągle zaczynałeś od 0. Np. strata "szybkiej pałki miotającej trzema kamieniami" w Big Nosie to był praktycznie koniec możliwości przejścia poziomu. 4. Gry nie miały przeważnie paska życia. Co oznaczało: 1 kontakt = zgon. 5. Miały praktycznie tylko konstrukcje góra-dół,