Lubię buszować w księgarniach; zawsze czuję przyjemną ekscytację, wchodząc do takiego wnętrza. Staram się wspierać małe, lokalne księgarnie i kupować w nich.
Ale... chciałam kupić teraz trochę książek na wakacje. Aros - 35% zniżki na wszystko. Przy dwudziestu kilku książkach różnica między sumą w sklepie stacjornarnym i tam zrobiła się naprawdę duża. Zamówiłam wczoraj, po niecałej dobie paczka była u mnie w domu (i to przesyłka wyszła za darmo). Wszystkie książki w
@bT4tgL: Nie :D Wyrażenie zaskoczenia. Nie mogę niestety już zastąpić nazwy sklepu enigmatycznym "losowy sklep internetowy" (może @Moderacja by mogła?) - bo faktycznie był pierwszym, który mi się wyświetłil w wyszukiwarce i wyszło fajnie. Pewnie w innych wysyłkowych jest podobnie. @Cyfranek: Kupiłam kilka lat temu Kindle'a, ale... to nie to. Używam niemal wyłącznie w podróży. Lubię wracać do książek i przerzucać strony, szukając ulubionych fragmentów. Na czytniku
#ksiazki #swiatksiazki Ma ktoś rabacik na jakieś 10-15 procent? Uwielbiam ŚK ale cholera dużo mi wyszło za te książki ( i tak mniej 20zł niż u konkurencji)
Obawiam się, że problem jest bardziej złożony, ale chyba ogólnie taka prawidłowość zachodzi.
Ktoś, kto ogólnie kupuje dużo książek, ściągnie nielegalną kopię zapewne po to, żeby: 1. mieć elektroniczną wersję książki, którą ma na półce (uważam, że do każdej wersji papierowej powinien być dołączany e-book!), 2. sprawdzić, czy dana książka go zainteresuje - jak tak, to i tak ją kupi (czyli odpowiednik przejrzenia tomu w księgarni stacjonarnej), 3. przeczytać na szybko coś,
@ConanLibrarian: Autorzy badania to utożsamili. Ale chętnie porozmawiam o tym, czym to się różni - konkretnie, praktycznie, w tym badaniu. I - czym się różni tak ogólnie.
Bo w tym badaniu były: - książki dostępne piracko - czyli: piractwo: tak, walka z piractwem: nie, - książki niedostępne piracko - czyli: piractwo: nie*, walka z piractwem: tak. Autorzy pokazali, że zyski ze sprzedaży w obu grupach były podobne, że nie miało znaczenia, czy pirackie kopie
Designer Bookbinders, jedno z największych na świecie stowarzyszeń introligatorów, ogłosiło laureatów 3. Międzynarodowego Konkursu Introligatorskiego dla najlepiej oprawionych ręcznie książek. Tematem tegorocznej edycji konkursu były "Mity, Bohaterowie i Legendy".
Na żywo z pewnością robią jeszcze większe wrażenie, ale nawet ich zdjęcia oddają sporo uroku. Niektóre mnie zachwycają, niektóre po prostu mi się podobają, za to "Drakula" wygląda dość kiczowato... Miło poprzeglądać.
Zdawaliście sobie sprawę, że jest przy tym AŻ tyle roboty i że nad KAŻDĄ stroną (arkuszem) pracuje się osobno? Za: Jan Grochocki - Blog introligatorski - który to blog zresztą gorąco polecam!
#anonimowemirkowyznania Korzystał ktoś z usług surogatki? Istnieją jakieś półlegalne, ale "profesjonalne" firmy, które się tym zajmują?
Mam obawy związane z tym, że zostanę oszukany w ten sposób, że surogatka nagle postanowi, że zatrzyma moje dziecko i nie dość, że zniszczymy dziecku psychikę, gdy będzie 1/2 na 1/2 w miesiącu u rodziców, którzy się nawet nie znają, to jeszcze (znając polskie Sądy) będę płacił alimenty i najprawdopodobniej nie zostanie mi przyznana
@Asterling: Jak dziewczyna nie może zajść w ciążę, to nie ma wyboru. W skrajnych przypadkach "nie może" może oznaczać paniczny, histeryczny lęk, a niekoniecznie - możliwości fizyczne. Zdarza się, że dziewczyna chciałaby mieć dziecko, ale przerażenie jest silniejsze.
#anonimowemirkowyznania Cześć, mam następujący problem. Od 2010 roku chodzę do psychiatry. W zeszłym roku poszedłem do pierwszej pracy, w której bardzo się stresowałem, i wytrzymałem tam tylko 3 miesiące. Nie przedłużyli ze mną umowy po okresie próbnym, gdyż miałem bardzo duże problemy z kontaktami z ludźmi. Lekarz zalecił mi pójście na terapie grupową. Terapia trwała 3 miesiące i została postawiona na niej diagnoza - podejrzenie Zespołu Aspergera (obserwacja nie ukończona).
@AnonimoweMirkoWyznania: Zespół Aspergera to nie koniec świata. Z tego, co piszesz, jeśli go masz, to w najlepszej wersji - wysokofunkcjonujący. Owszem, w kontaktach z ludźmi osobom z ZA jest trudno, więc też warto dobrać pracę, w której nie są aż tak istotne umiejętności społeczne. Jak chcesz pogadać, napisz - mam wielu znajomych z ZA i sporo o tym wiem. Z wysokofunkcjonującym ZA można spokojnie skończyć fajne studia, znaleźć fajną pracę
Hej Murki (。◕‿‿◕。) Postanowiłam napisać dzisiaj o moim domowym ogrodzie ponieważ wyrosła mi nowa roślinka, a mianowicie... Arbuz (。◕‿‿◕。) Nasionka pozyskałam z arbuza kupionego w sklepie, jedząc go wpadłam na pomysł wysiania kilku nasionek w doniczce i tak oto po 11 dniach od wysiewu - dziś wykiekował :) Kolejną rośliną będzie chyba banan, chociaż jego nasionka są ekstremalnie
@AnonimoweMirkoWyznania: Idź do dobrego prawnika. To kosztuje, ale i tak tracisz z każdym miesiącem pieniądze na ojca, a dodatkowo wykańcza Was psychicznie, co odbija się na Waszym zdrowiu - to większe koszty niż porada prawna.
@AnonimoweMirkoWyznania: Po pierwsze - trochę tak po prostu wypocznij, bez wyrzutów sumienia. Wypoczynek też jest ważny.
A co można robić? - Czytać dobre i ciekawe książki; - uczyć się języka obcego; - pouczyć się czegoś, co Cię interesuje (np. programowanie, majsterkowanie, co lubisz i co może Ci się przydać) - może to być kurs, może być coś
@Cancer84: Możesz wcześniej zajrzeć na stronę Michała Szafrańskiego, ogrom wiadomości wrzuca tam za darmo. Poza tym jego książka jest dostępna w wielu bibliotekach (pamiętam, że wysłał ją za darmo do co najmniej 500 bibliotek). Zobaczysz, czy Ci odpowiada.
Ciekawostka: podobno nazwisko Stefana Banacha jest najczęściej występującym nazwiskiem w tytułach prac matematycznych. Piszę "podobno", ponieważ tak usłyszałem od dr. Ciesielskiego na wykładzie z topologii na UJ. Niestety nie udało mi się dotrzeć do odpowiednich danych i tego zweryfikować. Jeżeli tak faktycznie jest, to w dużej mierze dzięki pojęciu przestrzeni Banacha, które nazwane na cześć Polaka są obiektem zainteresowań i badań matematyków zajmujących się m.in. topologią i analizą funkcjonalną, skąd nazwisko Banacha
@kravforth: Krzysztof Ciesielski nie podaje niezweryfikowanych informacji - jeśli tak powiedział, to to prawda :) Też o tym słyszałam lub czytałam, choć być może właśnie w jednej z jego książek.
#anonimowemirkowyznania Hej Mirki! Mam taki problem, że nie potrafię łykać tabletek. Jest to dla mnie o tyle duży problem, że nie mogę połknąć antybiotyku. Jakbym trafił do szpitala i potrzebował łykać tam tabletki to kaplica. Zamówiłem nawet żel ułatwiający połykanie tabletki Gluop, ale ch.. nic to nie dało. Miał, albo ma ktoś podobny problem?
@AnonimoweMirkoWyznania: Mam ten sam problem. Jak muszę połknąć tabletkę, to biorę do ust sporo napoju, wkładam tabletkę, ustawiam ją językiem w odpowiednim miejscu z tyłu gardła, mocno prostuję plecy, dają brodę nieco do tyłu i w dół i połykam - a i tak często uda się za którymś razem dopiero. Tak "zwyczajnie" nie potrafię połknąć tabletki. Np. aspirynę rozpuszczam całkowicie w ustach.
@keep_calm_and Dzięki, o szkliwie nie wiedziałam. A na żołądek to chyba obojętne, czy rozpuszczę w szklance, czy w ustach? Aspirynę biorę może raz na rok, więc nie czytałam o niej nic więcej (w ogóle na szczęście bardzo rzadko biorę jakiekolwiek leki).
@AnonimoweMirkoWyznania: Teraz Ci żal, bo już nie ma możliwości powrotu. Gdyby była, to pewnie po jakimś czasie znowu byście się rozstali. Zawsze najbardziej żal tego, czego nie można mieć. Dopóki można, to nie jest tak atrakcyjne - utracone nagle okazuje się właśnie tym czymś wymarzonym. Całkowicie normalne ;) Gdybyś naprawdę chciała z nim być, to uwierz - zobaczyłabyś to wcześniej.
Ale... chciałam kupić teraz trochę książek na wakacje. Aros - 35% zniżki na wszystko. Przy dwudziestu kilku książkach różnica między sumą w sklepie stacjornarnym i tam zrobiła się naprawdę duża. Zamówiłam wczoraj, po niecałej dobie paczka była u mnie w domu (i to przesyłka wyszła za darmo). Wszystkie książki w
@Cyfranek: Kupiłam kilka lat temu Kindle'a, ale... to nie to. Używam niemal wyłącznie w podróży. Lubię wracać do książek i przerzucać strony, szukając ulubionych fragmentów. Na czytniku