systemd, ciezka sprawa. Fakt, system wlacza mi sie w pare sekund, wylacza w jedna sekunde, ale chyba minie duuuuzo czasu, zanim przekonam sie do tego rozwiazania. A kiedys w koncu trzeba.Tak na pierwsze wrazenie, to chyba zasadzie wszystko jest podporzadkowane
systemd - kazda zmiana w serwisach, targetach, reboot, shutdown, hibernacja czy suspend, etc - wszystko leci do systemctl - zupelnie, jakby rzadzil "calym swiatem". Nie




















Na trabce?