Mam wrażenie, że sporo ludzi nie rozróżnia wsi, która jest sypialnią dla dużego miasta, od takiej typowej wiochy pośrodku niczego.
Jak ktoś skarży się na marne perspektywy na wsi, zawsze znajdzie się garstka osób, które będą krzyczeć "że jak to, przecież u nich to ciągle powstają nowe domy i do miejsc pracy jest niedaleko". Piszą też, że mieszczuchy marzą o życiu na wsi.
Może i marzą, ale nie o życiu na zabitej
Jak ktoś skarży się na marne perspektywy na wsi, zawsze znajdzie się garstka osób, które będą krzyczeć "że jak to, przecież u nich to ciągle powstają nowe domy i do miejsc pracy jest niedaleko". Piszą też, że mieszczuchy marzą o życiu na wsi.
Może i marzą, ale nie o życiu na zabitej



















źródło: temp_file6230526449336025260
Pobierz