Uwielbiam gin z tonikiem. Tak mi zajebiście smakuje, że zawsze jak robię sobie tego drinka to muszę lać gin i tonik w stosunku 1:1, bo jeśli dam mniej ginu to wypijam to jak wodę, więc te proporcje mają służyć wolniejszemu piciu. Wczoraj wyskoczyłem do znajomych na "kilka drinków na spokojnie", no bo wiecie, środek tygodnia, dziś do pracy. Nawet nie zauważyłem kiedy wypiłem całą flaszkę 0,7, a o tym że jestem już

Marmite











