Jaki jest najbardziej nienoszalny smród, jaki kiedykolwiek mieliście w kolekcji?
W moim przypadku to będzie chyba Tkliwi Nihiliści Fin De Siecle. Lateks, palona guma w najgorszym wydaniu doprawione tuberozą której nie cierpię. A ja, idiota, zarzuciłem od razu globala i mało co się nie udusiłem. Jeden z niewielu zapachów które zmywałem.
@Gieremek: Swiss Arabian Shaghaf Oud - co to za smród, połączenie damskich perfum i vibe'u lat 90 o ogonie kilku kilometrów. Niestety flakonu póki co się nie pozbyłem
jako, ze jestem sajkofanem torino21 i jak tylko dowiedzialem sie, ze jest jakis dosc dobry klonik w postaci rasasi hawas verde, odrazu zakupilem, juz leci i bedzie w przyszlym tygodniu! jak cos bede meldowal moje odczucia.
#perfumy #perfumybiedaka Wzorem @markaron postanowiłem przygotować listę kilku zapachów drogeryjnych wartych uwagi, charakteryzujących się dobrym stosunkiem jakości do ceny: - Jacques Battini Selection (Hebe): inspirowany Muglerem A*Menem z dodatkiem nut drzewnych w stylu EN albo Td'H. Całość kompozycji wydaje się dość oryginalna, trudno uznać je za klona wcześniej wymienionych perfum. Słodki, otulający na jesień i zimę, ale nie przytłaczający. Parametry bardzo dobre, zwłaszcza, że kosztuje 60 złotych. - Victorio
Sławek, ale po co te maile do Szalonego wysyłałeś? Przecież wiesz co się robi w takiej sytuacji, bo masz w tym duże doświadczenie. Po prostu składasz cywilny pozew o zniesławienie i wyciągasz okrągłą bańkę w odszkodowaniu i Olo puszczasz na dno, bo będzie musiał spłacać do końca życia. ( ͡°͜ʖ͡°)
W moim przypadku to będzie chyba Tkliwi Nihiliści Fin De Siecle.
Lateks, palona guma w najgorszym wydaniu doprawione tuberozą której nie cierpię. A ja, idiota, zarzuciłem od razu globala i mało co się nie udusiłem. Jeden z niewielu zapachów które zmywałem.
#perfumy