Zdążyłam przetestować avocado, banana I algae.
Avocado - bardzo spoko maska. Dużo różnych olei, jest to niby pre-shampoo treatment (jak tak ją stosuję) ale nie ma przeszkód żeby nakładać ją jak typową maskę. Ma bardzo ładny, świeży, cytrusowy zapach. Konsystencja nieco rzadsza niż w innych kallosach. Na pewno warto wypróbować. Głównie emolienty.
Algae - lekki zawód, bo maska też lekka. Moje włosy










źródło: comment_1593442563AYwIL2i8WaUqRTwIIktKZ3.gif
Pobierz