Panowie, myślę, że po takim meczu trzeba pewne rzeczy uwypuklić, uplastycznić... Mamy pierwsze zwycięstwo Lecha Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. To zwycięstwo, to wiktoria bardzo ważna, bardzo istotna, powiedziałbym wręcz, że kluczowa, bo dała Kolejorzowi tlen do dalszej walki, do dalszej rywalizacji o awans. Ten mecz był jak potyczka, a murawa jak pole bitwy, na którym był jeden dowódca. Jeden lider. Mikael Ishak. Potężny Asyryjczyk, który jest jak heros, jest jak
@aut91: ale aAale poczekaj mati... Przed tym meczem było mówione że Standard jest osłabiony, bo sześciu miało koronę. Przyjechali do tego Poznania... no dobra, ja rozumiem... ale ale ale ale ale ale ale ale poczekaj, przyjechali do tego Poznania i osłabieni SZEŚCIOMA piłkarzami zdołali strzelić bramkę. Czyli co, będziemy się jarać, bo Lech wygrał dwubramkową przewagą z ławką rezerwowych? No kuźwa! Przecież... ale Roki, poczekaj, to że wygrali to ja
#skoki
źródło: comment_1609164037Eks5QmZaM5OSiW7FysbGG4.jpg
Pobierz