✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam pytanie do grzybożerców. Czy pierwszy w życiu psylocybinowy trip spędzony w samotności to bardzo zły pomysł? Zapewne lepiej byłoby z kimś zaufanym, ale nie mam nikogo bliskiego kto nadawałby się na tripsittera.
Planuję zjeść grzyby w domowym zaciszu, może lepiej jest na łonie natury niż w betonowych 4 ścianach, ale nie chcę iść do lasu, bo wsumie nie wiem czego się spodziewać, nie chcę o-----ć nic głupiego np zgubić się w lesie (ಠ‸ಠ)
Podzielcie się wrażeniami z Waszych samotnych grzybowych podróży, może jakieś tipy jak się ogarnąć w razie czego?
#psylocybina #psychodeliki #grzyby #narkotykizawszespoko
Mam pytanie do grzybożerców. Czy pierwszy w życiu psylocybinowy trip spędzony w samotności to bardzo zły pomysł? Zapewne lepiej byłoby z kimś zaufanym, ale nie mam nikogo bliskiego kto nadawałby się na tripsittera.
Planuję zjeść grzyby w domowym zaciszu, może lepiej jest na łonie natury niż w betonowych 4 ścianach, ale nie chcę iść do lasu, bo wsumie nie wiem czego się spodziewać, nie chcę o-----ć nic głupiego np zgubić się w lesie (ಠ‸ಠ)
Podzielcie się wrażeniami z Waszych samotnych grzybowych podróży, może jakieś tipy jak się ogarnąć w razie czego?
#psylocybina #psychodeliki #grzyby #narkotykizawszespoko















Moje doświadczenia po grzybach
Po kilku miesiącach, planowania ogarnięcia set & setting nadszedł dzień gdy mogłem w spokoju i samotności zmierzyć się ze swoją depresją i lękami przy pomocy grzybów. Temat siedział mi w głowie od ok. 2 lat, ale dopiero teraz poczułem, że jestem gotowy i bezpieczny by tego spróbować. Od kilku miesięcy jestem na psychoterapii, a grzybowy trip traktowałem jako próbę odblokowania rejonów podświadomości do których nie miałem dostępu i próbę zrozumienia siebie i swoich autodestrukcyjnych zachowań oraz odsuwania się od ludzi. Pomimo strachu przed tripem postanowiłem, że zaryzykuję.
Wstęp: