Dziś heheszkowałem z "pacjentami" w przychodni medycyny pracy gdzie poszedłem na badania (okulista i takie tam okresowe badania). Byłem w tym budynku dwadzieścia kilka lat temu po Czarnobylu dawali jodynę i różne takie. Muszę powiedzieć, że nic praktycznie się tam nic nie zmieniło poza lamperią na ścianach, którą przemalowano z wściekło pomarańczowej na rzekomo uspokajającą wściekłą zieleń szpitalną. W przychodni okulista przyjmuje 2 razy w tygodniu po 1h30m w poniedziałek byłem się zarejestrować licząc na to że uda mi się załatwić sprawę szybko ... niestety 2 panie w rejestracji rejestrowały 3 osoby przez 50 minut zatem pocałowałem klamkę w gabinecie okulisty. Dziś druga tura przyszedłem przed 7 rano, a kolejka liczyła już 12 osób, łącznie po godzinie było może 70 osób i dochodziło do spięć na zasadzie do 1-ki to ja byłam za tą Panią, a Pan tu się pakuje bez kolejki - rozładowywałem sytuacje żartując sobie z młodymi różowymi paskami, opowiadając zabawne historyjki o samym budynku itd., który za dzieciaka odwiedzałem dość często. Wchodzę w końcu do tego okulisty i co widzę? Wystrój gabinetu w stylu późne rokoko (czytaj PRL pełną parą).
Okulista pyta - Widzi Pan te literki?
Mówię - Tak
Okulista - a to dziękuje.
Wychodzę po minucie z gabinetu, a ludzie zbierają szczęki z podłogi bo przeciętnie oczekiwanie trwało 10-15 minut na pacjenta. Mówię, że mówię, że okulary zostawiłem w samochodzie i po chwili dodaje, że żartowałem ludzie już mają banany na twarzy ... siadam i czekam na swoją kolej do orzecznika. Wchodzę standard osłuchiwanie stetoskopem krzyki, nie nie, nie ... finito wychodzę żeby zdążyć do kadr w robocie zanieść kwit. Ktoś krzyczy za mną:
- Tak wygląda szczęśliwy człowiek!
Okulista pyta - Widzi Pan te literki?
Mówię - Tak
Okulista - a to dziękuje.
Wychodzę po minucie z gabinetu, a ludzie zbierają szczęki z podłogi bo przeciętnie oczekiwanie trwało 10-15 minut na pacjenta. Mówię, że mówię, że okulary zostawiłem w samochodzie i po chwili dodaje, że żartowałem ludzie już mają banany na twarzy ... siadam i czekam na swoją kolej do orzecznika. Wchodzę standard osłuchiwanie stetoskopem krzyki, nie nie, nie ... finito wychodzę żeby zdążyć do kadr w robocie zanieść kwit. Ktoś krzyczy za mną:
- Tak wygląda szczęśliwy człowiek!














PS. @FaktyTVN co wy na to?
#prl #reklama #heheszki #humor #humorobrazkowy