Wpis z mikrobloga

Na drodze black ice i to konkretny. Jadę wolno - 50 tam gdzie można 70. Za mną idiota siada na zderzaku. Jak tylko zaczyna się odcinek z dodatkowym pasem od razu wpada na lewy i przyspiesza na maksa - oczywiście traci przyczepność i wypada z pasa. Czy serio w mózgu polskiego kierowcy nie zachodzi taki proces że skoro ktoś jedzie wolniej niż można to jest jakiś powód? #polskiedrogi #polska
  • 173
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ForestDruid: Już to kiedyś pisałem. W głowie wielu polskich kierowców jest imperatyw aby wyprzedzić choćby za 400 metrów miał zjeżdżać. Jakiś wewnętrzny dyskomfort że ktoś jedzie przed nim i narzuca prędkość.
  • Odpowiedz
@ForestDruid: 15 lat temu byłem takim idiotą. Miałem opony zimowe i w kwietniu przed wielkanocą spadło mnóstwo śniegu. Po całym dniu pracy w delegacji wsiadłem w auto i miałem do przejechania 500km. No i jak tak jechałem za kimś 50km na godzinę to mi się włączył kalkulator, że do domu zajadę za 10 godzin i że "pewnie da się jechać szybciej niż to 50km/godz" Przy zmianie pasa zabujało mi tyłem
  • Odpowiedz
skoro ktoś jedzie wolniej niż można to jest jakiś powód?


@ForestDruid: tylko w 90% przypadków nie jest to spowodowane warunkami na drodze tylko byciem mameją i na jednopasmowej drodze z ograniczeniem do 90 km/h jedzie taki ogór 70 km/h z naprzeciwka duży ruch i ciągnie za sobą peleton... W sumie więc nie dziw się że gość wyprzedził
  • Odpowiedz
  • 138
@angelofdeath007: i jaki masz z tym problem, ze komuś się nie spieszy? Może mameja, może nie, może ma inny powód. A nawet jeśli jest mameją to ma prawo jechać i robi dokładnie to co powinien, jedzie i jest przy tym ostrożny. Jak jesteś taki super kierowca nie-mameja to sobie wyprzedz, co za problem dla nie-mamei?

Skąd się wzięło przekonanie, że drogi są dla tych którzy traktują ograniczenie prędkości jak prędkość
  • Odpowiedz