Tydzień temu wybrałem sie na Kaszuby z żoną. Ona podjechała do Gdańska pozwiedzać a ja wskoczyłem na rower.
Kaszubskie trasy zapowiadały sie znakomicie. Połączyłem trzy gotowe trasy w jedną i byłem pewien, że bedzie super. A co dostałem? Piaskownice, ujeby, błoto a jak już sie trafił lepszy odcinek to wmordewind atakował. Na 50 km miałem jakieś 700 m w górę i miałem dosyć bo polowa to








Wrocław - Prababka - Wrocław, teraz to trzeba się chyba wybrać na Pradziada :D
#rowerowyrownik
Skrypt | Statystyki
źródło: 456378138_1054859456284556_4271434571373826731_n
Pobierz