Dla mnie to dalej za grubo, bo w sytuacji jak bym spowodował kolizję jadąc do Teścia na imieniny np. wymuszenie i ktoś się wpakował do rowu - można tego nie zauważyć.
Oczywiście trzeba mieć na uwadze ludzie na bani uciekają i mówią ze to już po i coś.Ale taki stan już jest względem tego że








Uzasadniają to tym że ludzie starają się trzymać ograniczeń a te kilka km/h mniej = bezpieczniej - ale jest to taki trochę absurd :)