@MojaPuffa: Widziałem w jej oczach niespotykaną głębię, zrozumienie na każdym poziomie, rozsądek, szacunek, klasę i wolność myślenia człowieka spełniającego wszystkie standardy Europy Zachodniej, ale Ty wiesz lepiej, a nawet Cię tam nie było...
@MojaPuffa: a ja tam go szanuje za to że postanowił nauczyć coś młodego różowego, jesli rodzice nie potrafią to kto ma to zrobić Pewnie mała zapamięta to bardziej niz Samantha Geimer spotkanie z Polańskim
@gonzollo: A odpowiadając na Twoje pytanie: to zależy, czy jesteś synem producentów oleju opałowego - jeśli tak, to nie przystoi z Twoim statusem społecznym ( ͡°͜ʖ͡°)
Mirosławy i Mirosławy, słuchajcie jaką dzisiaj mój dziadek akcję odwalił. Tak się później z niej radował, że aż mu szczęka sztuczna wypadła i musiałem mu ją wyparzać w umywalce xD
Wracał dzisiaj ze sklepu tramwajem z jakimiś tam niewielkimi zakupami. Proponowałem rano, że go podwiozę, ale wiecie jak to jest, dziadek jeszcze niedawno z karabinem po lasach biegał, to sam do sklepu nie dojedzie? No i dojechał, i nawet zakupy zrobił, ale jak
Z okazji zbliżającej się rocznicy ślubu, zabrałem moją żonę na romantyczną wycieczkę do Poznania. Piękna sprawa. Uroczy Stary Rynek, kolacja przy świecach w małej włoskiej restauracji, długi spacer pod rozgwieżdżonym niebem – słowem bajka. Cały ten klimat wpłynął na moją żonę nader romantycznie i gdy zaczęła do ucha szeptać mi, że czas najwyższy, żeby w Poznaniu stukać zaczęły się nie tylko koziołki, postanowiłem, że pora zbierać się do motelu. Szybko wyszukałem w
Mirki, ale mi historię sprzedał wujo z Niemiec i to nie zbieracz truskawek, tylko właściciel sklepu spożywczego, poważany w swoim dolnosaksońskim miasteczku ojciec Krystiana i Güntera.
Przyjechał akurat na tydzień do Wrocławia, żeby sobie zęby zrobić i oczywiście wprosił mi się na chatę na nocleg, a ja rodzinę szanuję bardziej niż Michał Elfika nocą, więc przyjąłem wuja i poczęstowałem go naszym lokalnym przysmakiem – piwem Piast, a on poczęstował mnie czymś znacznie
Mirki, jaram się jak blok na ulicy Pięknej we Wrocławiu.
Żona w trosce o nasze małżeństwo zorganizowała romantyczną randkę-niespodziankę i to nie byle jaką, bo związaną z moją pasją - speleologią - będziemy dzisiaj zwiedzać jakąś wrocławską jaskinię.
Zapytacie pewnie, skąd wiem, co będziemy zwiedzać, skoro to randka-niespodzianka? Wiem, bo żona powiedziała, że miejsce naszej randki to Grota Roweckiego. Byliście w niej kiedyś? Ja dzisiaj będę!
@wykopowy_brukselek: @gonzollo: @kaprz: Jak pracuje w jednym miejscu więcej niż 30 osób to możecie mieć pewność, że kibel będzie zasrany. Po prostu wśród tylu ludzi zawsze trafi się jakaś s---------a, która nie rozumie ze inni chcą korzystać z czystego kibla.
Mirki, co te małolaty wyczyniają, to ja nawet nie.
W moim korpo wdrażamy program praktyk studenckich. Pogram ściśle wizerunkowy, więc nikt szczególnie się nie przykłada do sprawdzania cv kandydatów oraz kandydatek (ponieważ większość i tak prezentuje poziom równy poziomowi przedsiębiorczości Daniela Magicala) i selekcji dokonujemy dopiero na rozmowie.
Dzisiaj rano podbija do mnie szefowa i mówi, że ma na 10:00 rozmowę umówioną z kandydatką na praktykantkę, ale udało jej się wcisnąć w kolejkę
#grammarnazi