Nigdy nie rozumiem tego wzdychania do starych lat i p---------a „kiedyś to było”. Jak myśle o tych biedackich latach 2000, gdzie ludzie wyglądali jak menele, a 90% domów to były meliny, to aż mnie wzdryga. Ile ja bym dał, żeby się urodzić za 30-40 lat. Przecież dopiero gdzieś od 2010, świat (a przynajmniej Europa) wyglada cywilizacyjnie jako tako i da się żyć w wygodzie i na poziomie. Jak ktoś jest, przykładowo, lat

kezioezio
via Zakop































