Wróciłem do Tokio więc mogę dalej dodawać zdjęcia ( ͡°͜ʖ͡°). Zdjęcie zrobione w Lutym, obok mojego poprzedniego mieszkania. #japonia #tokio #tworczoscwlasna #fotografia
@michok1984: Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby osoba pracująca w moim domu przez 8 godzin nie dostała czegoś ciepłego do jedzenia i picia. Wychowałam się na placu budowy i moi rodzice zawsze jedli z robotnikami obiady przy jednym stole.
Dzisiej wkondzu zdalem prawojazdy a lad mam 32 to najwyrzrzy czas troche zeszlo dlamn ale sie udalo za 14 razem w koncu jestem hepi ajutro jade z tatem auto kupic dlamn naprezent zato
Iwolam koleguw i kolerzanki codla mn dali wczoraj plusy conie napewno was zaciekawito
Z różowym chcielibyśmy wyjechać gdzieś, żeby odpocząć po #sesja. Jesteśmy z #torun i mamy do dyspozycji W SUMIE 400 zł. W tym musi się zmieścić podróż, ewentualny nocleg, jedzenie i ewentualne atrakcje xD jakieś propozycje co można zrobić w tej cenie? Szukam inspiracji, bo moja głowa już nie pracuje. Nie wymagamy żadnych luksusów, a nastawieni jesteśmy zarówno na zwiedzanie jak i inne atrakcje, nawet te najbardziej sztampowe,
Mam trochę dziwna sytuację w robocie i nie wiem jak z niej wybrnąć z honorem bo co nie zrobię wyjdę na tego złego. Zatrudniłem 4 miesiące temu chłopaka u siebie na stolarce przy obsłudze maszyny do cięcia takich końcówek do mebli. Chłopak świeżo po technikum i bardzo chciał pracować więc dałem mu szansę. Oczywiście nic nie sciemnialem powiedziałem wprost że chwilowo nie mam pieniędzy żeby zatrudnić jeszcze kogoś ale może u mnie
@Akuzativ: Nie, to się nazywa "związek". Jak 99,9% procent ludzkości (poza moją głuchą babcią) twierdzi, że nie potrafię śpiewać, więc staram się nie drzeć mordy ile natura dała, przy świadkach. Więc okazuję swoją miłość nie niszcząc mu bębenków. On z kolei grzecznie zakłada gacie kiedy zamierza łazić po deskach naszego domu. Nikt nikogo nie ogranicza, ale kochając siebie nawzajem idziemy na ustępstwa dla dobra drugiej połówki. Co nie zmienia faktu,
@lakukaracza_: Pamiętam jak za moich licealnych czasów do szkoły przyszedł Pan, który opowiadał o AIDS. Jak się można zarazić, jak się żyje z tą chorobą, jak wygląda leczenie, jak się zabezpieczać itp. Na końcu przyznał, że sam jest nosicielem HIV. Klasa była zadowolona, dowiedzieliśmy się nowych pożytecznych rzeczy, facet ciekawie opowiadał i złapał z nami kontakt. Największy problem mieli potem rodzice - hurr durr mógł nam pozarażać dzieci, kręcimy aferę!
#silownia #fitness #heheszki
źródło: comment_KfQl7sTJtz10UFnbXO9pNpHTztt7wa0w.jpg
Pobierz