Myślę, że jutro zakończymy historię bo nie wiele nam już zostało.
Po pogrzebie ojca wypędzono nas z tej skzoły, przygarnął nas komendant kołochozu /to był policjant/. Zamieszkaliśmy w jego biurze /odgrodził nam kąt/, stał tam duży piec na którym spaliśmy.
W Zamian za to, że mieszkaliśmy, sprzątaliśmy i opalaliśmy jego biuro. Po opał musieliśmy jeździć do lasu. Zaprzęgaliśmy woła do sań i jechaliśmy do lasu, tam zbeiraliśmy drzewo opałowe, łądowaliśmy na





























https://www.wykop.pl/wpis/62167015/mysle-ze-jutro-zakonczymy-historie-bo-nie-wiele-na/#comment-220255981
@LB55