No elo rowerowe Mirki. Poszukuje roweru, ale znam się na tym bardzo, bardzo słabo. Głównie dojazd do pracy ścieżką rowerową, od czasu do czasu przy ładnej pogodzie do jakiegoś lasu chciałbym sobie wjechać, jednak czysto rekreacyjnie. Zakładany budżet 1000-1300 zł. Co mam na oku:
Gdyby istniała taka możliwość, Japończycy z chęcią wykreślili by liczbę 4 i zastąpili inną. Ta cyfra uznawana jest przez nich jako przynosząca nieszczęście. Niechęć przed czwórką to tetrafobia. W języku japońskim wymowa słowa "cztery" jest bardzo zbliżona do wyrazu "śmierć". Z tego powodu budynki w Japonii pozbawione zostały czwartego piętra - po trzecim zazwyczaj wchodzi się od razu na piąte. Przesądni ludzie decydują się także na zmianę numerów swoich mieszkań, a także
- Jak mogę zapłacić za rower? - Gotówką. - A może mi Pan wydać go dzisiaj, a ja jutro zrobię przelew? Przecież nie będę dwa razy ujeżdżał. - ( ͡°͜ʖ͡°) - No nie jestem żadnym ch#$%! -
@zolwixx: też pamiętam, spotkało mnie dokładnie to samo, więc potwierdzone info. Pani zapytała czy w banku mam darmowe wypłaty ze wszystkich bankomatów i odliczoną kwotę mi wypłaciła.
Na 26 państw tylko Węgry mają piosenkę w swoim języku. Jeszcze Białoruś, ale oni chyba mają mixa, jak Wiśniewski z Keine Grenzen. Jeśli nie mam racji, niech mnie ktoś poprawi. Smutne to.
Mirki, zapraszam na spacer po opuszczonym wesołym miasteczku w Japonii. Byłem tam we wrześniu ubiegłego roku i w końcu coś skleiłem. Park był zrobiony na wzór Disneylandu (początkowo miał być Disneylandem, ale finalnie Japończycy nie dogadali się z Waltem Disneyem i stwierdzili, że podróbka też spoko sprawa).
Ciućkowo, wieś w Polsce. Nie wiedziałem, że istnieje, ale właśnie przez nią przejechałem. Jakiś pomysł na pochodzenie nazwy? ( ͡°͜ʖ͡°) #gownowpis #kiciochpyta
Cztery miesiące w podróży, 42.998 kilometrów po Azji - z czego jak pokazuje telefon 2978 kilometrów pieszo. Nienawidzę tego uczucia po powrocie - jesteś zarówno szczęśliwy, jak i smutny. Nie wiem jak ja się odnajdę jutro w #pracbaza #rzucijedz #podrozujzwykopem #podroze
Nigdy nie byłem w kokpicie samolotowym. Nigdy nie wchodziłem do Boeinga 747 przez luk bagażowy. Nigdy też nie chodziłem po skrzydłach samolotu. Aż do teraz. Wcale nie aż tak daleko od centrum Bangkoku, właściwie 40 minut przyjemnej podróży łodzią, w otoczeniu bloków mieszkalnych znajduje się cmentarz dla samolotów. "Pochowano" tam resztki wspomnianego wcześniej Boeinga oraz dwóch maszyn MD-82. Podobna jedna z nich rozbiła się w 2007 roku na lotnisku w Phuket (zginęło wtedy
Wyobraź sobie ciepłe letnie popołudnie i przyjemnie wiejący wiatr podczas jazdy rowerem na prowincji. Wiejska górska ścieżka pozwala jedynie na leniwą przejażdżkę. Na trasie mijasz wolno płynącą rzeczkę, w której wyleguje się bydło, pojedyncze stare domki, czy mniejsze lub większe wioski. Mija pierwsza godzina, a Ty myślisz jak tu jest pięknie, po drugiej zaczynasz się zastanawiać jak tutaj żyją ludzie, jedziesz trzecią i wcale nie odczuwasz zmęczenia. Po czterech pojawia się myśl,
@erikito: nie czytałem, ale lubię sobie robić zdjęcia z ciapatymi albo żółtymi etc ludźmi, najlepiej aby wyglądali na biednych, bo wtedy na FB lansiarsko to wygląda, że niby byłem w h-j daleko i znajomi #zazdro mocno ( ͡°͜ʖ͡°)
Po raz kolejny nie tak miało być! I tym razem wcale się z tego nie cieszę! Zgodnie z planem w Hanoi miałem być całe pół dnia, skończyło się na pięciu. Niestety ulica powiedziała "koniec tego dobrego" i wylądowałem w łóżku, pierwszy raz w Azji, mam nadzieję ostatni. Nie pojechałem do Sapy, nie wspiąłem się na Fansipan, ale za to leniwie i bez planu zwiedzałem Hanoi. W pewnym momencie stwierdziłem "pora na krótką przerwę".
@Kapitalis zaprosiła. Jedna nawet do swojej sypialni, ale jej metryka nie zapowiadała nic dobrego ( ͡°͜ʖ͡°) Wietnamczycy na wódkę, czy jedzenie też. Dzisiaj o tym napiszę.
Tego miejsca nie uwzględnia żaden przewodnik. O tym miejscu nie wiedzą nawet lokalsi. Ponoć jego znalezienie nie należy do najłatwiejszych, ale... ja trafiłem tam bez najmniejszego problemu. Po wizycie w opuszczonym wesołym miasteczku, czas na spacer po opuszczonym parku wodnym Ho Thuy Tien w Hue. Już podczas planowania dzisiejszej trasy, czułem tę dziwną ekscytację w brzuchu i lekki strach spowodowany myślą "czy znowu zrobię coś nielegalnego?". No i może trochę obawiałem się
Tego miejsca nie uwzględnia żaden przewodnik. O tym miejscu nie wiedzą nawet lokalsi. Ponoć jego znalezienie nie należy do najłatwiejszych, ale... ja trafiłem tam bez najmniejszego problemu. Po wizycie w opuszczonym wesołym miasteczku, czas na spacer po opuszczonym parku wodnym Ho Thuy Tien w Hue.
https://www.sklepmartes.pl/sporty/54135-rower-ms-black-edition-m-m-msbezz26x14m002992-kross.html#/pe-men/kolor-czarny_grafitowy/rozmiar-rama_14_xs_koa_26
https://www.sklepmartes.pl/sporty/37240-rower-wagant-romet.html#/pe-unisex/kolor-black/rozmiar-koa_28_rama_21
#rower #szosa