Najchętniej nie wstawałbym z łóżka, tylko gnił patrząc tępo w sufit. Nie mam już ochoty robić tego minimum, które zawsze starałem się wykonywać, a każda czynność sprawia mi trudności przez natrętny natłok myśli, który wytrąca mnie z równowagi.
Wewnętrzna zgryzota dokonuje erozji mojej osobowości, a przez powstałe luki wdziera się wicher pesymizmu. Jestem całkowicie nieporadny życiowo. Najbardziej prozaiczne problemy - dla większości ludzi banalne- urastają do niespotykanej rangi i budzą we mnie strach.
Wewnętrzna zgryzota dokonuje erozji mojej osobowości, a przez powstałe luki wdziera się wicher pesymizmu. Jestem całkowicie nieporadny życiowo. Najbardziej prozaiczne problemy - dla większości ludzi banalne- urastają do niespotykanej rangi i budzą we mnie strach.














#
źródło: 455669_1.3
Pobierz