Ta gra w rosyjską ruletkę to największa głupota, pełna losowość, równie dobrze główny bohater mógł zginąć, ale nie zginął tylko ze względu na farta(a konkretnie scenariusz). No chyba, że garnitur specjalnie tak zakręcił bębenkiem aby kula była w ostatniej komorze a Gi-hun to przewidział, ale nic na to nie wskazuje. Więc bohater musiał być też pewny, że garniturek będzie trzymał się zasad do końca, bo na pięści nie miałby z nim żasnych

Pioter_Polanski







